Przejdź do treści

Zima w kamperze: Zakopane, Gubałówka i termy Gorący Potok przy -14°C

Film z

Kadr z filmu: Zima w kamperze: Zakopane, Gubałówka i termy Gorący Potok przy -14°C (Termy Gorący Potok, Szaflary, Polska)
Kadr z filmu

To był jeden z naszych pierwszych wyjazdów Benkiem i od razu test w zimowych warunkach. Byliśmy w Przemyślu u majstra, który dorabiał nam kilka elementów w kamperze. Około 15 Adrianka rzuciła: lećmy do Zakopanego. Nawigacja pokazywała około 330 km i 4 godziny jazdy. Wyjechaliśmy o 14, a na miejscu byliśmy o 22, bo zima jak co roku zaskoczyła drogowców i autostradą jechaliśmy w porywach 50 km/h. Po drodze trafiliśmy na stację zrzutu, więc przed Zakopanem pozbyliśmy się szarej wody i opróżniliśmy kasetę.

Noc w centrum Zakopanego i łóżko, które nie zjechało

W nocy krążyliśmy po mieście w poszukiwaniu miejsca i wylądowaliśmy na pustym parkingu w samym centrum, przy Biedronce. Około pierwszej w nocy okazało się, że górne łóżko nie reaguje na przycisk i wisi pod sufitem. Pościel i kołdry wyciągaliśmy przez lufcik i spaliśmy na dolnym, zapasowym łóżku.

Rano, po telefonie do Szymona, dobraliśmy się do skrzynki z bezpiecznikami schowanej pod fotelem. Winny był przepalony bezpiecznik 20 A. Po wymianie łóżko zjechało bez problemu. Gdybyśmy wieczorem przejrzeli wszystkie bezpieczniki, spalibyśmy na górze. Dobrze jednak, że zdarzyło się to teraz: na kolejnych wyjazdach nie będziemy panikować.

Na zewnątrz było -5, -6 stopni, w środku 21. Przygotowaliśmy się na mrozy (dwie pary dresów, puchowe kołdry), a skończyło się spaniem w samej bieliźnie. Dwie rzeczy z poranka: wodę na kawę szybciej zagotujemy w rondelku niż w czajniku, a zaparowane szyby najszybciej osusza ręczna myjka do zbierania pary, którą podpatrzyliśmy u Szwajcarów.

Krupówki, Gubałówka i obiad z polecenia

Był wtorek 13 grudnia, słoneczny dzień. Zapowiadali -10, a zrobiło się -5. Przeszliśmy Krupówkami i wjechaliśmy kolejką na Gubałówkę. Dzień wcześniej, w niedzielę, ludzie stali w wielogodzinnych korkach przy wyjeździe z Zakopanego, więc w tygodniu przyjechać się opłaca.

Jak zawsze zapytaliśmy lokalsa, gdzie dobrze zjeść. Parkingowy polecił nam knajpę, do której sam chodzi z żoną: Owczarnię, w okolicy Zbójeckiego Jadła. Wzięliśmy pstrąga i łososia z dodatkami, porcje były bardzo duże. Rachunek: 162 zł za dwa dania.

Termy Gorący Potok przy -14 stopniach

Około 15 słońce zaczęło zachodzić i mróz zaczął szczypać, więc pojechaliśmy na Gorący Potok. Stanęliśmy na parceli z prądem, zrzuciliśmy szarą wodę. Woda przy parcelach była zimą niedostępna. Po przyjeździe w kamperze było +11, na zewnątrz -9, wieczorem -13, -14. To była nasza pierwsza noc przy takim mrozie w Benku, a Truma dała radę: o 20:30 w środku mieliśmy 21 stopni.

Wieczorem poszliśmy na termy. Ludzi było niewielu, a długi basen do pływania mieliśmy praktycznie dla siebie. Minus: woda miała w nim tylko 25 stopni, w innych basenach było ok. 40.

Powrót i lista kontrolna

Rano było -7 i padał śnieg. Przed wyjazdem przeszliśmy przez ściągę od Szymona: wyłączyć Trumę i zamknąć klapkę, sprawdzić okna i wentylatory, obejść auto dookoła. Rada od nas: nie zwijajcie kabla przy -7 bez rękawiczek. W tunelu na Zakopiance jest odcinkowy pomiar prędkości (70 km/h, ok. 2 km), a nawigacje tracą w nim sygnał. Benek miał wtedy na liczniku dopiero 1000 km i był w trakcie docierania, więc trasą Kraków–Katowice jechaliśmy zwykle 90 km/h, żeby sprawdzić spalanie.

Z tego wyjazdu

  • Trasa: Przemyśl, Zakopane, Szaflary (Gorący Potok), Kraków, Katowice.
  • Nocleg w Zakopanem: parking w centrum, 30 zł (grudzień 2022, kasowany od 9 do 15).
  • Kolejka na Gubałówkę: 50 zł za dwie osoby w obie strony.
  • Obiad w Owczarni: 162 zł za dwa dania rybne.
  • Gdy coś przestaje działać, zacznij od bezpieczników: łóżko blokował przepalony bezpiecznik 20 A.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube