Makarska kamperem: z Trogiru przez Omiš na kemping nad promenadą

Poranek na kempingu w Trogirze: jajecznica na śniadanie, pakowanie i w drogę do Makarskiej. Tak przynajmniej brzmiał plan, a plany zmieniają się u nas z godziny na godzinę. Był 19 maja 2023 i pogoda wreszcie zaczęła dopisywać.
Serwis przed wyjazdem
Na kratkę serwisową trafiłem za pierwszym razem dzięki kamerze cofania, choć przy tak dużej kratce trudno byłoby nie trafić. Spuściliśmy szarą wodę i uzupełniliśmy czystą. Przed tankowaniem mieliśmy 64 litry wody i połowę gazu. Wodę zawsze staramy się lać przez filtr, bo nigdy nie wiadomo, z jakiego źródła pochodzi. Gdy zbiornik jest pełny, woda wylewa się przelewem, więc wiadomo, że jest 100 litrów. Na zapas wozimy jeszcze 20-litrowy kanister. Przyznaję, że śmieci w małym kamperze nie segregujemy, bo musielibyśmy mieć cztery różne worki.
Za noc z kartą ACSI zapłaciliśmy w sumie 28 euro, bo doliczana jest taksa turystyczna, niecałe 2 euro za osobę za dobę. Kemping naprawdę polecamy.
Parking w Trogirze: uwaga na godziny
Przed wyjazdem chcieliśmy jeszcze raz przejść się po Trogirze, więc stanęliśmy na parkingu przy kamperach. Kosztuje 6 euro za godzinę, a noc 30 euro, co przy naszych 28 euro na kempingu jest mało opłacalne. Do miasta idzie się stąd 10 minut. Pro tip: pod białym kościołem jest parking, który tego dnia był całkowicie darmowy.
Czego nie wiedziałem: parking nalicza opłatę za każdą rozpoczętą godzinę. Byliśmy godzinę i 6 minut i zapłaciliśmy za dwie godziny, więc mogliśmy spacerować spokojnie dłużej. Na końcu promenady, tuż przed parkingiem, stoi solarna ławka z ładowaniem bezprzewodowym i dwoma gniazdami USB, przydatna, gdy padnie telefon.
Wybrzeżem przez Omiš
Do Makarskiej było około 70 km. Jechaliśmy tą trasą drugi raz w tym miesiącu, wcześniej w drodze do Dubrownika, i znów zachwycaliśmy się lazurem wody. Jeśli możecie, jedźcie wybrzeżem zamiast autostradą. Przy 50 km/h nawet nie chce się jechać szybciej. Wszędzie trwały budowy: parkingi, chodniki, infrastruktura szykowana na sezon. W Omišu nowy most wciąż był w budowie. Omiš mamy w planach w drodze powrotnej.
Kemping na tarasach
Kemping w Makarskiej leży na stoku schodzącym do samej promenady, a parcele są na tarasach. Dostaliśmy parcelę 23, ale drzewa zasłaniały Starlinka, więc przenieśliśmy się na 15, gdzie był prześwit nad nami. Zastanawiam się nad stałym montażem Starlinka i sprawdzę, czy działa, leżąc poziomo. Sanitariaty są czyste i nie śmierdzą, jest zmywalnia, zrzut szarej wody i zrzut kasety toalety, którego chwilę szukaliśmy. Pralki nie ma. Obok kempingu ciągnie się ogrodzony betonowymi blokami nieużytek ze starym, zniszczonym polem kempingowym. Ciekawi nas, jaka jest jego historia.
Wieczór w Makarskiej
Z kempingu wychodzi się prosto na promenadę: w jedną stronę do centrum Makarskiej, w drugą do Baškiej Vody, gdzie chcemy pojechać rowerami. Po 19:00 promenada była cicha. Marina w Makarskiej to dla mnie torpeda, a wzdłuż wybrzeża ciągnie się jedna długa aleja restauracji z podświetlonymi drzewami. Szukaliśmy knajpy, w której siedzą miejscowi, bo tam zwykle dobrze jedzą. Na placyku zebrała się młodzież i pary wychodziły jakby do prezentacji przed jury, może to była studniówka. Jest też pomnik turysty. Wieczorem zrobiło się chłodno i potrzebna była bluza.
Ceny w Makarskiej wydały nam się niższe niż wcześniej w Dubrowniku, Trogirze czy Puli: tam, gdzie wyżej widzieliśmy 9, 10, a nawet 11 euro, tu było 8 euro.
Z tego wyjazdu
- Kemping w Trogirze z kartą ACSI: 28 euro razem z taksą turystyczną (maj 2023).
- Parking przy centrum Trogiru: 6 euro za godzinę, każda rozpoczęta godzina liczona osobno; noc 30 euro.
- Darmowy parking pod kościołem w Trogirze.
- Trogir – Makarska: ok. 70 km drogą wybrzeżem przez Omiš.
- Kemping w Makarskiej: parcele na tarasach, zrzut kasety i szarej wody, bez pralki.