Przejdź do treści

Jak dojść na plażę Fteri na Kefalonii i czy warto

Film z

Kadr z filmu: Jak dojść na plażę Fteri na Kefalonii i czy warto (Plaża Fteri, Kefalonia, Grecja)
Kadr z filmu

19 maja 2024 po kilku wietrznych i pochmurnych dniach wreszcie wyszło słońce. Od razu ruszyliśmy po instagramowe miejsca, zanim zacznie się sezon. Przy latarni, gdzie obok jest kemping, trafiliśmy na zlot skuterów i chyba wesele. Byliśmy tam już kiedyś w nocy, a w dzień miejsce wygląda zupełnie inaczej. W wodzie przy latarni pływają żółwie.

Costa Beach: leżak droższy od kempingu

Na plaży z napisem Costa leżak kosztował 30 euro. Dla porównania kemping na Kefalonii to wydatek 25 euro z prądem, bez prądu jeszcze mniej. Zrobiliśmy więc to, co zawsze: rozłożyliśmy się z boku tej samej plaży, za darmo, z polskim parawanem. Adrianka się opalała, a ja wróciłem na godzinę czy dwie do kampera popracować.

Przy okazji nasza lista rzeczy na Grecję: wiatrak, i to jak najmocniejszy, buty do wody z twardą podeszwą (w klapkach po tutejszych kamieniach nie da się chodzić), okulary z filtrem UV i apteczka. Upał był konkretny: około 40 stopni w słońcu, a w Benku 36, więc włączyliśmy klimatyzację.

Woda od kóz i nocleg

Po wodę pojechaliśmy do źródełka, przy którym najpierw musiało się napić całe stado kóz. Skoro kozy piją tę wodę, to my też możemy. Zrobiliśmy serwis, prysznic i dolaliśmy wody. Na noc mieliśmy jechać na plażę Petani, ale tam coś nam nie pasowało i stanęliśmy kawałek dalej, w miejscu niezbyt atrakcyjnym, ale bardzo cichym, z zachodem słońca i beach barem obok.

Trekking na plażę Fteri

Fteri pod względem urody spokojnie rywalizuje z Myrtos. Myrtos wygrywa tylko dlatego, że da się do niej dojechać autokarem. Na Fteri dostaniecie się łodzią albo pieszo. Początek szlaku to rekreacyjna ścieżka, potem zaczyna się wyzwanie. Szlak jest oznaczony czerwonymi i zielonymi kropkami, które się przeplatają, a w kilku miejscach nie wiadomo, którędy iść. Jest strome zejście po sypkim gruncie, ścieżka wąskim poboczem i krzaki po obu stronach. Ostatnie około 100 metrów chyba szliśmy już poza szlakiem i Adrianka trochę spanikowała.

Na dole czeka raj. Woda od razu robi się głęboka, kolor jest cudny, a obok, tam gdzie stoją jachty, jest jeszcze plaża Blue Lagoon. Było może dziesięć osób. Czasem przypływa łódź i wysypuje się więcej turystów, ale tylko na godzinę.

Zejście zajęło nam mniej więcej godzinę, a powrót był wyraźnie trudniejszy, bo cały czas pod górę, w 36 stopniach. Na Fteri trzeba zarezerwować cały dzień. My zostawiliśmy Benka za górką. Jeśli zaparkujecie na końcu parkingu przy szlaku, będziecie mieli znacznie bliżej.

Kolacja i nocleg nad czerwoną plażą

Po trekkingu poszliśmy na kolację: smażona rybka, zestaw trzech tzatziki (klasyczne było najlepsze), małże, woda i freddo cappuccino. Za wszystko zapłaciliśmy 50 euro. Na noc znaleźliśmy łąkę z widokiem na czerwoną plażę, którą chcieliśmy zobaczyć następnego dnia. Zjazd był stromy i nierówny, ale dało się przejechać. Dookoła tylko cykady i koniki polne.

Z tego wyjazdu

  • Costa Beach: leżak 30 euro, obok można leżeć za darmo (maj 2024).
  • Kemping na Kefalonii: około 25 euro z prądem.
  • Fteri: zejście około godziny, powrót trudniejszy; tylko buty trekkingowe, nie klapki.
  • Na trekking weźcie dużo wody, około półtorej butelki na osobę, i nie wracajcie po ciemku.
  • Kolacja dla dwojga po trekkingu: 50 euro.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube