Zmiana hotelu w Dubaju i naleśnik z dubajską czekoladą za trzecim razem

Niedziela, 19 stycznia: dzień przeprowadzki. Przy szukaniu noclegów na Bookingu nie było nic wolnego na cały pobyt, tylko po trzy, cztery dni w jednym miejscu, więc przeskakujemy z hotelu do hotelu. Zamiast sprzątania pokoju mamy zmianę hotelu.
Wymeldowanie i walizki w recepcji
Rozliczenie pokoju miało być za godzinę, więc dziewczyny poszły na basen, a Tomas poczytać książkę. W tym hotelu bez karty winda nie jedzie na piętra, tylko w dół. Następny nocleg mieliśmy od 15:00, więc zapytaliśmy, czy możemy zostawić bagaże. Bez problemu, możemy wrócić, kiedy chcemy. Bardzo wygodne, bo z walizkami ciężko chodzić po okolicy.
Burgery z widokiem na marinę
Na obiad poszliśmy na taras w Dubai Marina Mall, gdzie zawsze lubimy jeść. Zamówiliśmy w sieciówce Salt, którą poleciła Vanessa. Niespodzianka: każdy burger przychodzi podwójnie, bo są małe, więc na stole wylądowało sześć burgerów. Adrianka wzięła wołowego z truflami, którego uwielbiamy, Tomas kurczaka. Na deser był cynamonowy przysmak z mlekiem i lodami. Ceny jedzenia w Dubaju okazały się mniej więcej takie jak w Polsce.
Naleśnik z dubajską czekoladą
Trzecie podejście do naleśnika z dubajską czekoladą wreszcie się udało. W tym samym miejscu na górze galerii był w końcu dostępny. Podzieliliśmy go na pół i był najlepszą rzeczą, jaką tu jedliśmy. Nie dziwimy się, że znika. Mamy już za sobą pączka, donuta i naleśnika z tym nadzieniem, a samej czekolady nadal nie. Oryginalna tabliczka kosztuje 140 zł i nie tak łatwo ją zdobyć. Na drogę wzięliśmy jeszcze truskawkową matchę za 34 dirhamy.
Nowy apartament
Po bagaże wróciliśmy do hotelu i zamówiliśmy elektryczną taksówkę, chińskie auto, za około 50 zł. Nowy hotel ma dwa wejścia i dwie części, więc trzeba było trafić do właściwej recepcji. Apartament to właściwie duże mieszkanie: kuchnia, salon z sofą, sypialnia z telewizorem, łazienka z wanną (i dwiema toaletami) oraz balkon. Obsługa uprzedziła, żeby zamykać balkon na noc, bo przy basenie gra muzyka. Na dole jest podświetlany basen z jacuzzi. Przy kolejnej zmianie hotelu trzeba było wpłacić depozyt, więc warto mieć na to miejsce na karcie.
Z tego dnia
- W hotelach w Dubaju można zostawić walizki w recepcji po wymeldowaniu.
- Salt w Dubai Marina Mall: burgery podawane po dwa, wersja z truflami najlepsza.
- Oryginalna dubajska czekolada: około 140 zł za tabliczkę (styczeń 2025).
- Taksówka elektryczna między hotelami: około 50 zł.
- Przy zameldowaniu bywa pobierany depozyt.