Przejdź do treści

Plaża Solanas na Sardynii: nocleg przy plaży i mycie solarów

Film z

Plaża Solanas na Sardynii: nocleg przy plaży i mycie solarów
Kadr z filmu

Do Solanas przejechaliśmy prawie 300 km przez całą Sardynię, co zajęło nam trzy, może cztery godziny. Na miejscu przeżyliśmy szok: parking, który zawsze był pustawy, był w niedzielę zastawiony osobówkami, także w części, gdzie zwykle stoją kampery. Jakby był szczyt wakacji. Wieczorem auta odjechały i mogliśmy ustawić się na dwa dni.

Dlaczego wracamy do Solanas

To chyba nasz trzeci pobyt tutaj na cztery wyjazdy na Sardynię. Kamperem stoi się praktycznie przy samej plaży. Jeździmy teraz w systemie dwóch nocy w jednym miejscu, żeby złapać oddech i nie pędzić. Na Sardynii będziemy około 10 dni, a stąd jedziemy do Villasimius, gdzie być może spotkamy się z Adasiem.

Mycie solarów

Solary były mocno zakurzone, a na dachu leżały nawet gałęzie. Myłem je wieczorem, kiedy już nie było upału. Po dachu Niesmanna według instrukcji można chodzić. Mój sprzęt to drabina, szczotka i mała myjka ciśnieniowa na akumulator. Kupiłem ją do mycia Vespy, ale świetnie sprawdza się też przy prawie pionowej przedniej szybie, która po jeździe wygląda jak cmentarzysko owadów. Solary i szyba zajęły około 10 minut. Nie mam z producentem żadnej współpracy. Artur od razu też wziął się za swoje solary.

Poranek w kamperze

Rano siedzę z kawą przy biurku w kabinie, z widokiem przez ogromną przednią szybę, i pracuję, zanim Adrianka wstanie. W tym kamperze gniazdek 230 V jest pełno, a ja wcześniej przerobiłem oczyszczacz powietrza na zasilanie z powerbanka, bo w poprzednim kamperze gniazdek nie było. Teraz będę musiał kupić nowy kabel. Pogodynka z mapą chmur nad całą Sardynią bardzo nam pomaga. Bywało, że w godzinę przenosiliśmy się spod chmur na czyste niebo. Ekspres do kawy był na wyposażeniu i sprawdza się świetnie. Do kampera wleciał też mały latający gość, którego wzięliśmy za kolibra. Trzeba było mu pomóc wylecieć.

Wiatr na plaży

W poniedziałek na plaży było dużo mniej ludzi niż w niedzielę. Za to wiało tak, że Arturowi wyrwało parasol, a mój nie wytrzymał nawet z pasem sztormowym od markizy przywiązanym do śledzia. Plus jest taki, że przy wietrze nie jest parno i nie latają osy. Najgorsza pogoda na Sardynii to bezwietrzna patelnia. Był też przypływ: tam, gdzie wczoraj miałem wodę po kolana, dziś miałem po pas.

Tydzień na Sardynii? Południe

Solanas leży blisko Cagliari, a na południu wyspy jest prawdziwa kumulacja świetnych plaż. Jeśli ktoś ma tydzień, polecamy właśnie ten rejon. W tydzień zdążycie zobaczyć kilka plaż, w dwa tygodnie da się już trochę pojeździć, a trzy to spokojny wyjazd. Pod koniec września wciąż było 30 stopni, a spadek do 26 przyjmowaliśmy z ulgą.

Z tego wyjazdu

  • Trasa: Alghero – Solanas, prawie 300 km, ok. 3–4 godzin, wrzesień 2026.
  • Nocleg: parking przy plaży Solanas; w weekend zajmują go osobówki, wieczorem robi się luźno.
  • Solary i szybę myjemy wieczorem małą myjką ciśnieniową na akumulator.
  • Przy silnym wietrze parasol trzeba porządnie zabezpieczyć.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube