Camping Rondinara: pięciogwiazdkowy kemping z basenem nad zatoką

Droga do kempingu jest wąska i kłopotliwa, z rowami po bokach. Dojechaliśmy o 10:30, czyli wtedy, gdy wszyscy z kempingu wyjeżdżają, więc kilka razy trzeba było czekać na mijankę. Pod górkę Adrianka kazała mi gazować i dobrze, bo bym nie wiedział, co robić. To podobno jedyny kemping w tej okolicy.
Free zone i parcele
Stanęliśmy na tzw. free zone, obok Kondziów. Teren jest nierówny, więc znów stoimy wysoko. Czarną i szarą wodę zrzuciliśmy na miejscu, bo kilka osób pytało, jak to robimy. Oprócz strefy wolnej są klasyczne parcele: duże, każda praktycznie pod drzewem, wiele z ławeczkami. Na Korsyce rzadko widać przyczepy kempingowe, na trasie spotkaliśmy dwie. Na tym kempingu wolno grillować, co nie wszędzie jest normą, więc grill już czeka.
Jest sklep z podstawowymi rzeczami: bagietki, owoce, wino, jajka, gaz, worki na śmieci i kurczaki z rożna, po które przyjdę rano. W środku klimatyzacja wali tak, że jest lodowato. Przy basenie jest restauracja z happy hour od 18:30.
Basen z widokiem
Przed wejściem na basen przechodzi się przez prysznic, który włącza się sam. Basen ma widok na zatokę i żaglówki, a całość robi wrażenie. Adrianka i Kondziowie leżeli już na leżakach, a ja po pracy dołączyłem do nich.
Problem z akumulatorami
Od jakiegoś czasu prąd kończył się podejrzanie szybko. Po sprawdzeniu wyszło, że z trzech akumulatorów jeden jest naładowany do 100%, a dwa mają 0%. Konrad podpowiedział, że nowe akumulatory mogły się nie wybudzić i BMS je blokuje. Podłączyłem się do prądu z kempingu i ładuję, a potem będę sprawdzał je po kolei, wyłączając dwa i zostawiając jeden. Mam wrażenie, że zamiast pełnej pojemności mam jedną trzecią. Jeśli sam nie dam rady, po powrocie z trasy kamper jedzie do serwisu. Jeśli ktoś z was miał podobny problem, dajcie znać.
Z tego wyjazdu
- Camping Rondinara: pięć gwiazdek, free zone i duże parcele pod drzewami.
- Grill dozwolony, na miejscu sklep z kurczakami z rożna.
- Basen z widokiem na zatokę, happy hour od 18:30.
- Dojazd wąską drogą, najlepiej nie w porze wyjazdów z kempingu (ok. 10:30).