Poznajcie Benka: mini prezentacja naszego Chaussona X550

Oto Benek, nasz Chausson X550. Na dworze było zimno, więc prezentacja jest krótka i robimy ją przy zamkniętych drzwiach. To pierwszy odcinek z tej serii i pierwszy rzut oka na kampera, zanim zaczniemy w nim cokolwiek zmieniać.
Obchód po wnętrzu
Zaczynamy od drzwi wejściowych i widoku na salon. Stół się rozkłada: przeszliśmy instruktaż i już raz go rozkładaliśmy. Łóżko jest u góry, a w dachu jest okno, którego podobno nie wolno otwierać w czasie jazdy. Sprawdzimy, czy to prawda. Są też panoramiczne okna, toaleta i szafa, w której znaleźliśmy jeszcze jakieś drobiazgi, pewnie po poprzednim właścicielu.
Przednie fotele długo nas zastanawiały, bo stały przodem do salonu, a nie do kierownicy. Trochę nam zajęło, zanim odkryliśmy, że są obrotowe. Jest nawigacja, a hitem okazała się kamera. To nie kamera cofania, tylko kamera pokazująca to, co jest przed autem.
Zawieszenie i automat
Benek ma poduszki zawieszenia i działają. Dostaliśmy informację, żeby pompować je minimum do dwóch atmosfer, więc tak będziemy robić, chyba że ktoś doradzi inaczej. Skrzynia jest automatyczna: D do jazdy, R do cofania, P na postoju.
Instrukcja przed ruszeniem
Od poprzedniego właściciela dostaliśmy krótką listę, co zrobić przed każdym wyjazdem: wyłączyć Trumę, sprawdzić, czy okna są pozamykane, bo nie należy jeździć z otwartymi, sprawdzić wentylatory i obejść auto dookoła. Przy kilku punktach musimy jeszcze dopytać, o co dokładnie chodzi.
Na razie w środku jest mały bałagan i pachnie świeżością, a Benek wygląda tak jak w dniu odbioru. Szykują się zmiany, o których opowiemy w kolejnych filmach.
Z tego filmu
- Kamper: Chausson X550 „Benek”, automat, obrotowe fotele, łóżko u góry.
- Poduszki zawieszenia: pompujemy minimum do 2 atmosfer.
- Przed jazdą: wyłączyć Trumę, zamknąć okna i okno dachowe, sprawdzić wentylatory, obejść auto.