Przejdź do treści

Dlaczego Niesmann+Bischoff Arto 78, a nie kamper 4×4

Film z

Kadr z filmu: Dlaczego Niesmann+Bischoff Arto 78, a nie kamper 4x4 (Ogrodzieniec, Polska)
Kadr z filmu

Ten odcinek nagraliśmy w samochodzie, w drodze na imprezę w Ogrodzieńcu. Najpierw dziękujemy za gratulacje po zakupie kampera. Spodziewaliśmy się raczej odsubskrybowań, a dostaliśmy mnóstwo życzliwości. Filmy chcemy teraz wrzucać co najmniej dwa razy w tygodniu, w środy i niedziele, i to na świeżo, często dzień po nagraniu.

Czy zmieni się nasz styl podróży

Nie. Dalej podróżujemy hybrydowo: głównie na dziko, a na kempingu stajemy, kiedy jest potrzeba. W jednym miejscu zostajemy zwykle jedną albo dwie noce, choć z czasem zwalniamy. W Chaussonie X550 mieliśmy 120 l wody, w praktyce raczej 100 l, i to wystarczało na trzy, czasem cztery dni. Najwięcej wody idzie na prysznic z myciem włosów.

Zmieni się sposób jazdy. Benkiem wjeżdżaliśmy wszędzie jak przecinak. Teraz będziemy jeździć ostrożniej i częściej skanować drogę, a tam, gdzie duży kamper nie wjedzie, pojedziemy Vespą. Tak robiliśmy już w Grecji: kamper stał w jednym miejscu, a okolicę zwiedzaliśmy na skuterach.

Dlaczego nie 4×4

Mieliśmy na oku dwa kampery 4×4, w tym Hymera ML 580 o masie 4,5 t, i niewiele brakowało, żebyśmy kupili jednego z nich. Przegrały przez Vespę. Do Hymera skuter niby wchodził, ale auto jest tak wysoko, że wpychanie go do garażu byłoby męczarnią. Alternatywą była platforma z tyłu, ale musiałaby być opuszczana elektrycznie, a takie trzeba robić na zamówienie. Adria Supersonic odpadła z tego samego powodu: kamper prawie 9 m, a Vespa w garażu się nie mieści. Sprawdziłem to miarką, inaczej jeździlibyśmy nią już od roku.

Mieliśmy dwa warunki: dopuszczalna masa od 4,5 t w górę i garaż, do którego wjedzie Vespa. Prawo jazdy kategorii C zacząłem robić dwa lata temu, ale Benkiem jeździło się tak dobrze, że przeciągałem zmianę. Chausson X550 mieści się wszędzie, w mieście jedzie jak dostawczak, a na terenowych oponach dawał radę prawie wszędzie. Prawie, bo w piasku zakopałem się tylko ja. Wniosek: 4×4 nie jest konieczne, wystarczą łopatka i trapy, które wożę też w nowym kamperze.

Imię dla kampera

Dostaliśmy mnóstwo propozycji, a najbardziej rozbawił nas Biszkopt, od Bischoffa. Chcieliśmy jednak czegoś dostojnego, co podkreśli gabaryt. Juliusz Cezar to było za dużo, więc wybraliśmy Maksimusa, w skrócie Maks. Adrianka nie jest zachwycona.

Na imprezę jedziemy osobówką, bo Maks stoi w serwisie, gdzie domontowujemy kilka rzeczy. Dostanie między innymi mocne solary, około 1 kW na dachu, żeby klimatyzacja mogła pracować w trybie nocnym przez cały dzień. Potem pierwszy dziki nocleg w Polsce, a na początku września ruszamy w stronę Korsyki. Na Podzamczu w Ogrodzieńcu tłumy jak na pielgrzymce, bo imprezy odbywają się tu w każdy wakacyjny weekend.

Z tego filmu

  • Warunki wyboru: DMC od 4,5 t i garaż na Vespę.
  • Kampery 4×4 i Adria Supersonic odpadły przez za mały lub za wysoki garaż.
  • Imię kampera: Maksimus, w skrócie Maks.
  • W Benku 100–120 l wody wystarczało na 3–4 dni.
  • Zamiast napędu 4×4: łopatka i trapy.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube