Starlink do kampera: zamówienie, rozpakowanie i test, który nie wyszedł

Pracujemy głównie zdalnie, więc marzył nam się internet w każdym miejscu: na plaży w Portugalii czy Hiszpanii, z dala od gniazdka. Zamówiliśmy więc Starlinka w wersji dla kamperów i zrobiliśmy test w terenie, zasilając wszystko z własnego magazynu energii.
Zasięg i zamówienie (październik 2022)
Zanim zamówicie, sprawdźcie mapę zasięgu na stronie Starlinka, bo zasięg nie jest globalny. W październiku 2022 pokryta była cała Europa kontynentalna, m.in. Portugalia, Hiszpania, Francja, Włochy i Chorwacja. Albania miała dostać zasięg w czwartym kwartale 2022, Islandia w pierwszym kwartale 2023, Wyspy Kanaryjskie miały plany na 2023, dla Turcji nie było terminu, a do Maroka nie ma sensu go zabierać.
Zamawia się prosto przez stronę. Jeśli chcecie faktury, od razu wpiszcie dane firmy, bo potem trudno je zmienić. Płaciliśmy 2300 zł kaucji (ponoć zwrotnej) i 285 zł miesięcznie. Zamówiliśmy w piątek i paczka przyszła bardzo szybko.
Rozpakowanie i podłączenie
W pudełku są antena na nóżce, długi kabel z wodoodpornymi końcówkami, router i zasilacz z wtyczką. Antena jest spora, waży około pięciu kilogramów. Prąd braliśmy z EcoFlow naładowanego do pełna. Przy starcie pobór skakał od 23 do 100 W, potem ustabilizował się w okolicach 50 W, co na naszej baterii daje około 15 godzin pracy. Do tego rozłożyliśmy panele solarne EcoFlow 160: przy częściowym zachmurzeniu dawały 61–68 W, więc bilans był na plusie. Konfiguracja odbywa się w aplikacji: skanujesz telefonem niebo, sprawdzasz przeszkody i nadajesz nazwę sieci.
Trzy próby i nic
Pierwszą próbę zrobiliśmy na Śląsku pod Katowicami, przy kopalni Ziemowit, w okolicy Lędzin, blisko autostrady. To ciche miejsce nad stawem dla wędkarzy, oznaczone w Park4Night jako miejsce na nocleg. Aplikacja uznała je za doskonałe, bez żadnych przeszkód, a mimo to po ponad 20 minutach Starlink wciąż był w trybie szukania. Internet pojawił się tylko na moment i zniknął.
Przenieśliśmy się w inne miejsce, a ostatnią próbę zrobiliśmy na ogromnej, pustej łące pod Katowicami. Znów idealna widoczność i znów tylko dwa krótkie piki w statystykach, test prędkości nie zdążył się nawet uruchomić. Później doczytaliśmy, że Starlink może zbierać dane nawet do 12 godzin, ale nie na tym miało to polegać. Albo trafiliśmy na wadliwy egzemplarz, albo z tym zasięgiem na całym świecie nie jest tak różowo. Na razie pakujemy go z powrotem do pudełka i odsyłamy. Jeśli ktoś wie, co mogło pójść nie tak, dajcie znać.
Z tego filmu
- Koszt Starlinka: 2300 zł kaucji i 285 zł miesięcznie (październik 2022).
- Pobór prądu: ok. 50 W, z EcoFlow ok. 15 godzin pracy.
- Solary EcoFlow 160 przy chmurach: ok. 61–68 W.
- Miejsce testu: staw przy kopalni Ziemowit koło Lędzin, nocleg z Park4Night.
- Efekt: brak stabilnego połączenia w trzech próbach, sprzęt idzie do zwrotu.