Testa del Polpo na La Maddalenie i szukanie serwisu na Sardynii

Rano mocno wiało, zapowiadał się pogodny, ale sztormowy dzień. Z miejscówki, na której spaliśmy, na plażę jest krótki trekking, dosłownie kilkadziesiąt metrów szybszym krokiem. W kroksach to żaden problem. Mimo wiatru turyści już ściągali na plażę, był nawet ratownik. Po sezonie na sardyńskich plażach jest jednak mnóstwo miejsca.
Do Testa del Polpo 5 km/h
Na śniadanie zatrzymaliśmy się na parkingu w pięknym otoczeniu (śniadania jemy późno, bo nie wstajemy bardzo wcześnie), a potem ruszyliśmy dalej. Niektóre drogi do ciekawszych miejsc pokonuje się z prędkością 5 km/h, bardzo ostrożnie, i kampery raczej tam nie wjeżdżają. Specjalnie zamontowaliśmy opony z myślą o trasach off-roadowych, ale trzeba się zastanowić, czy wszędzie warto się pchać. Sprawdziliśmy, że da się dojechać, więc ślimaczyliśmy się między krzakami, ryzykując rysy.
Opłaciło się. Testa del Polpo to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widzieliśmy na Sardynii. Rajska plaża między skałami, z której ciężko się wydostać, bo jest ciasno. Na parkingu nad plażą stało już kilka aut. Mimo wiatru musiałem puścić drona.
Wieczór na starówce La Maddaleny
Wieczorem poszliśmy na spacer po starym mieście. O 20:00 stoliki na zewnątrz były prawie puste, a lokale w środku pełne. Myśleliśmy, że to przez lodowaty wiatr, ale zagadka rozwiązała się sama: na zewnątrz ludzie zaczynają siedzieć dopiero koło 21:00. Pizzeria jest tu dosłownie co 10 metrów. Turyści chodzili w krótkich spodenkach, a ci w kurtkach to pewnie miejscowi.
Następną noc przeczekaliśmy wichurę na miejscówce z dwiema plażami i włoską restauracją z owocami morza i pizzą. Poprzedniego dnia wiało całą dobę i nic nie dało się zrobić, rano było już spokojnie.
Z powrotem w Palau i walka o serwis
Promem wróciliśmy z La Maddaleny do Palau. Na wyspie spędziliśmy trzy noce i to chyba wystarczy. W Palau zatankowaliśmy wodę w tym samym miejscu co wcześniej. Potem pojechaliśmy znowu na spot kitesurferów przy Camping Isola dei Gabbiani, bo to jedyne miejsce w okolicy, gdzie legalnie można było zrzucić szarą wodę i opróżnić kasetę. Tym razem, 24 września 2023, usłyszeliśmy, że serwis jest tylko dla gości kempingu. Odjechaliśmy z pełną wodą, ale z kasetą do opróżnienia.
Dwie miejscówki na koniec dnia
Za trzecim czy czwartym podejściem dotarliśmy do miejsca przy marinie z restauracją z owocami morza, grillem i pizzerią, tuż przy plaży. Zjazd z głównej drogi jest pod kątem 90 stopni i łatwo go przegapić. Na sąsiedniej marinie też można przenocować, ale nie ma tam plaży. W części parkingu obowiązuje zakaz parkowania.
Na noc wylądowaliśmy na kolejnej dzikiej miejscówce z park4night, z widokiem z okna, za który nie trzeba nic dodawać. Na Sardynii takie miejsca są prawie za każdym zakrętem. Wieczór spędziliśmy na plaży z nowo poznanymi znajomymi.
Z tego wyjazdu
- Testa del Polpo: dojazd off-roadowy, ok. 5 km/h, kamperem z dużą ostrożnością.
- La Maddalena: na wyspę wystarczą trzy noce.
- Wieczorem w lokalach na zewnątrz robi się tłoczno dopiero ok. 21:00.
- Camping Isola dei Gabbiani: serwis tylko dla gości kempingu (wrzesień 2023).