Przejdź do treści

Przebudowa kuchni w Chaussonie X550: drewniany blat, nowa płyta i zlew

Film z

Kadr z filmu: Przebudowa kuchni w Chaussonie X550: drewniany blat, nowa płyta i zlew
Kadr z filmu

Środa to u nas dzień techniczny. Tym razem zabraliśmy się za kuchnię w Benku. Właśnie minęła mu dwuletnia gwarancja, a fabryczny blat był już mocno zniszczony. Chcieliśmy mieć drewniany blat, tak jak drewniany stolik, który wymieniliśmy wcześniej. Przy okazji wymienialiśmy też okrągłą płytę gazową na kwadratową i zlew. Pomagał nam Krystian, a zaczynaliśmy bez planu, nie wiedząc dokładnie, jak to się robi.

Demontaż i przykra niespodzianka

Najpierw zakręciliśmy gaz i sprawdziliśmy, że naprawdę go nie ma. Po zdjęciu starej płyty okazało się, że blat obok kuchenki był przypalony. Wcześniej tego nie było widać. Zdjęliśmy też szklaną osłonę ściany, bo ścianę chcieliśmy wykończyć inaczej: była cała w plamach tłuszczu.

Nowy blat z dwóch kawałków

Adrianka prosiła o większy blat roboczy, więc nowy wysunęliśmy dalej niż fabryczny. Deska była ciut za gruba, żeby wejść pod jeden element, a do tego miała 60 cm szerokości, a potrzebowaliśmy 70. Dlatego blat składaliśmy z dwóch części i dosztukowaliśmy około 8 cm. Narożnik zaokrągliliśmy, bo w ostry kąt zawsze się człowiek uderzy. Szablonem był mój kufel.

Otwór pod zlew wyznaczyliśmy ekierką, z dokładnością aptekarską, czyli na oko. Za pierwszym razem nie wyszło, za drugim z poprawkami już tak. Zanim zaczęliśmy ciąć, sprawdziliśmy, czy pod spodem nie ma kabli. Przed klejeniem przymierzyliśmy też kran i wszystko było dopasowane. Blat przykleiliśmy niezbyt mocno, żeby w razie czego dało się go wymienić.

Problem z odpływem

Nowy zlew jest wyżej, a odpływ musiał przejść na drugą stronę, więc stary syfon nie pasował. Rurę do szarej wody tymczasowo przedłużyłem wężem od pralki. Kolanko kolidowało z półką, a ja nie jestem hydraulikiem. Rozwiązaniem okazała się docięta tuba, w której wąż ułożyliśmy w spiralę, trochę jak zjeżdżalnię w aquaparku. Trzeba było też wyciąć kawałek oryginalnej zabudowy. To rozwiązanie tymczasowe. Jeśli znacie lepszy sposób albo bardzo płaskie kolanko, dajcie znać.

Finał

Na koniec zamontowaliśmy płytę gazową na silikonie i podłączyliśmy kabelek, co wymagało niezłej gimnastyki. Na ścianie zamiast szkła jest nowe wykończenie. Wszystko razem dodało około 10 kg i kosztowało mniej więcej 1000 zł. Nam się bardzo podoba. Grudzień to dobry czas na takie prace przed sezonem, a kolejne przeróbki pokażemy w środowych odcinkach technicznych.

Z tego filmu

  • Zakres: drewniany blat, kwadratowa płyta gazowa, nowy zlew i kran, nowa ściana zamiast szkła.
  • Koszt: ok. 1000 zł, dodatkowa waga ok. 10 kg.
  • Przed pracą zakręćcie gaz i sprawdźcie, czy pod blatem nie biegną kable.
  • Blat lepiej kleić lekko, żeby dało się go wymienić.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube