Pięć wnętrz kamperów i gadżety z targów w Nadarzynie

Niedzielę na targach w Nadarzynie zaczęliśmy od kawy u Artura i Izy, którzy dzień wcześniej nieopatrznie zaprosili nas do siebie. Przyszliśmy całą wycieczką. W hali było już dużo luźniej niż w sobotę i można było spokojnie pooglądać kampery.
Pięć wnętrz, które zapamiętaliśmy
- Szary kamper za 350 000 zł brutto, z klimatyzacją i przetwornicą gratis. Szeroki na 2,10 m, z dużym bagażnikiem, choć Vespa się nie zmieści. Dobre rozwiązanie łazienki i matowe czarne fronty, na których nie widać odcisków palców. Do blatu dochodzi tacka, która powiększa miejsce do gotowania.
- Mobilvetta, rocznik 2025, za 435 000 zł. Nowy Fiat z automatem, dwa duże palniki (trzy nie mają sensu), białe skórzane siedzenia, ogromna lodówka i szafa z wysuwanymi szufladami. W papierach trzy miejsca. Z tyłu jest wejście do bagażnika ze środka.
- Bürstner na Mercedesie, 9 m długości i 5,5 t dopuszczalnej masy. Prawdziwa szafa, oddzielna sypialnia, ogromna łazienka, a do garażu wjadą nawet dwa skutery. Cena 720 000 zł: spodziewaliśmy się raczej miliona.
- Kamper z salonem z tyłu, około 7,40 m. Łóżko podnosi się do góry i pod nim powstaje salon z oknami z trzech stron. Do tego prawdziwa szafa z miejscem na buty i dodatkowy blat roboczy. Pomysłowe, choć w środku jest dość ciasno.
- Pilote, półintegra, za 427 000 zł, fabrycznie na oponach AT. Oddzielana sypialnia, prysznic dostępny także z zewnątrz sypialni, ładne wykonanie. Obok Frankia za około pół miliona, z ogromnym garażem otwieranym także od tyłu.
Wniosek z tych targów: coraz więcej kamperów przygotowuje się fabrycznie pod jazdę na dziko. We wrześniu na Sardynii przekonaliśmy się, że na dziko da się jeździć każdym kamperem, jeśli ma dobre opony i niezależność energetyczną, czyli solary i akumulatory. Opony całoroczne warto wybrać ze śnieżynką, bo wtedy w Austrii czy Szwajcarii jeździ się zimą zgodnie z przepisami.
Jedna rzecz, o której chcemy kiedyś nagrać osobny odcinek: w integrze i półintegrze sypialnia musi być oddzielona od salonu sztywnym zamknięciem. Kotara to już coś, ale to nie to samo.
Gadżety ze stoisk
- Folia ochronna, na której rysy znikają pod wpływem ciepła i słońca: 22,5 m² za 2900 zł brutto. Przyda się nie tylko wypożyczalniom. Nasz Benek wrócił z Sardynii porysowany.
- Magazyn energii 5 kWh, do którego można podpiąć solary i całą instalację kampera bez przeróbek.
- Panel słoneczny 400 W ważący 4 kg, przyklejany taśmą dwustronną.
- Komplet sztućców i naczyń dla czterech osób za 59 zł.
- Czajnik, który grzeje wodę do zadanej temperatury, czyli dla Adrianki herbata w 70 stopniach.
- Elektryczny skuter: 90 kg plus 25 kg baterii, do 140 km zasięgu.
Kupiliśmy też 7-metrowy kabel do ładowania ze stacji dla aut elektrycznych, z myślą o Norwegii, gdzie takich ładowarek jest bardzo dużo.
Dziękujemy wszystkim, którzy do nas podeszli. My was nie znamy, a wy nas tak, więc każda rozmowa bardzo nas cieszy. Następne spotkanie w Poznaniu albo gdzieś w trasie po Polsce.
Z tego wyjazdu
- Ceny na targach 2025: Bürstner 720 000 zł, Mobilvetta 435 000 zł, Pilote 427 000 zł.
- Opony całoroczne ze śnieżynką: zgodnie z przepisami zimą w Austrii i Szwajcarii.
- Folia samonaprawiająca: 22,5 m² za 2900 zł brutto.
- Do jazdy na dziko: dobre opony, solary i akumulatory.
- Nasz zakup: 7-metrowy kabel do ładowania ze stacji EV na Norwegię.