Przejdź do treści

Paryż budżetowo: metro, Montmartre i miejsca mniej oczywiste

Film z

Kadr z filmu: Paryż budżetowo: metro, Montmartre i miejsca mniej oczywiste (Moulin Rouge, Paryż, Francja)
Kadr z filmu

W Paryżu byliśmy już ponad tydzień. Najpierw spaliśmy na kempingu, ale miasto tak nam się spodobało, że postanowiliśmy zostać dłużej, na dziko. Plan na ten film: żadnych kościołów i muzeów, tylko miejsca instagramowe, budżetowe knajpki i odpowiedź na pytanie, czy Paryż jest bezpieczny. Byliśmy tu tydzień przed olimpiadą.

Pompidou i Les Halles

Na Centre Pompidou warto wejść schodami na samą górę. Jest tam restauracja, ale sam widok na Paryż jest za darmo. Obok, w okolicy Les Halles, jest Forum des Halles, główny węzeł przesiadkowy, z którego dojedziecie praktycznie wszędzie. Warto go sobie zapamiętać jako punkt wyjścia.

Przy kinie w Forum jest kilka budżetowych knajpek. Poszliśmy na sushi, które zamawia się na tablecie, a jedzenie przyjeżdża do stolika małym pociągiem. Porcje są duże, jedna spokojnie wystarczyłaby dla dwojga. Wcześniej próbowaliśmy też ślimaków, około 6 euro za przystawkę, w sosie czosnkowym z czymś w stylu pesto. Ślimak jest gumowaty, a smakuje głównie sos.

Jak jeździć metrem

Pojedynczy bilet z automatu kosztował około 2 euro, ale nie polecamy tej opcji. My mieliśmy kartę tygodniową ze zdjęciem, którą wyrabia się w okienku na stacji. Bilety można też kupować w aplikacji na telefon i kasować telefonem na bramkach. Trasę sprawdzamy w nawigacji, która podaje numer linii. Najważniejsze to wybrać właściwy kierunek, bo na każdym peronie wypisana jest trasa. My oczywiście raz pomyliliśmy linię. Bilet kasuje się tylko przy wejściu.

Czy Paryż jest bezpieczny?

Według nas tak. Statystyki psują głównie kieszonkowcy w miejscach turystycznych, jak w Barcelonie czy Mediolanie. Przez cały pobyt nie mieliśmy żadnej nieprzyjemnej sytuacji, wracaliśmy nawet po pierwszej w nocy, a policji było na ulicach bardzo dużo. Ciekawostka: czerwone światło dla pieszych w Paryżu znaczy raczej „uważaj”.

Montmartre

Pod bazyliką Sacré-Cœur jest taras z jednym z najpiękniejszych widoków na Paryż, za darmo. Najlepiej przyjść wieczorem, około 20–21, kiedy trawniki są pełne ludzi. To też raj dla kieszonkowców, więc pilnujcie rzeczy.

Na placyku artystów malarze rysują portrety, często po zawyżonych cenach, ale piwo w knajpkach jest w normalnych cenach. Usiedliśmy na aperolu w czerwonej kawiarni Consulat, w której podobno bywali Dalí, Monet i Picasso. Dalej: instagramowa uliczka z różowym domkiem, wiatrak, zielony budynek, w którym była pracownia Picassa, i ogłoszenia nieruchomości w stylu 460 tysięcy euro za 43 m². Na końcu ściana z napisem „Kocham cię” w wielu językach. Piwo w takiej knajpce kosztowało około 5 euro.

Moulin Rouge, Pigalle i wieczór w centrum

Z Montmartre zeszliśmy pod Moulin Rouge. W dzień nie ma tego klimatu, tu przychodzi się wieczorem. Obok jest plac Pigalle. Metrem wróciliśmy do Les Halles, żeby pokazać wieczorne życie centrum. Francuzi chodzą do knajp parami, zamawiają jedno piwo i siedzą przy nim cały wieczór. W restauracjach do każdego zamówienia dostaje się za darmo karafkę wody z kranu.

Z tego wyjazdu

  • Taras Centre Pompidou i taras pod Sacré-Cœur: widoki za darmo.
  • Metro: bilet pojedynczy około 2 euro; lepiej karta tygodniowa ze zdjęciem albo aplikacja (lipiec 2024).
  • Piwo w knajpce: około 5 euro, woda z kranu w restauracjach za darmo.
  • Rowerów nie warto wozić do Paryża, odległości są duże. Lepiej metro, RER albo skuter.
  • Uważajcie na kieszonkowców w miejscach turystycznych.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube