Przejdź do treści

Zamiast Egiptu Dubaj: przylot do Abu Zabi i spacer po Dubai Marina

Film z

Kadr z filmu: Zamiast Egiptu Dubaj: przylot do Abu Zabi i spacer po Dubai Marina (Plaża JBR, Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie)
Kadr z filmu

Tej zimy mieliśmy lecieć do Egiptu, a wylądowaliśmy w Dubaju. Polecieliśmy we trójkę, z Vanessą, która zafundowała ten wyjazd. W Polsce leżał śnieg po kolana, wstaliśmy o piątej rano, a samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem, bo trzeba go było odladzać.

Dlaczego nie Egipt

Kiedy przeglądaliśmy oferty biur podróży, last minute do Egiptu dało się znaleźć za 1700–1800 zł, ale to nie były miejsca, które nas interesowały. Te, które nam się podobały, kosztowały 3000–4000 zł od osoby, czyli dla trzech osób wychodziło około 10 000 zł. Policzyliśmy, że za te pieniądze możemy polecieć do Dubaju, mieszkać na Dubai Marina, chodzić na plażę JBR i zaliczyć kilka atrakcji. Był też drugi powód: po porażce z dubajską czekoladą w Wiedniu chcieliśmy wreszcie spróbować oryginału.

Bilety i przylot do Abu Zabi

Lecieliśmy Wizz Airem. Bilet w jedną stronę znaleźliśmy za 300 zł bez bagażu, powrotny był droższy. Za bilety dla trzech osób zapłaciliśmy 1600 zł, a do tego 700 zł za bagaż: jedna walizka 20 kg na trzy osoby w zupełności nam wystarczyła. Lot trwa około 6 godzin, ale z dojazdem na lotnisko to cały dzień.

Wylądowaliśmy w Abu Zabi. Kontrola paszportowa jest elektroniczna i poszła szybko. Po wyjściu z hali idzie się w prawo, do samego końca: tam kupuje się kartę SIM (zapłaciliśmy 200 dirhamów) i bilet na autobus do Dubaju. Nasz autobus miał awarię i musielibyśmy czekać na następny, więc zrzuciliśmy się z grupą Polaków na siedmioosobową taksówkę prosto pod apartament.

Apartament na Dubai Marina

Zamieszkaliśmy w apartamencie, czyli normalnym mieszkaniu z salonem, kuchnią i basenem w budynku, z widokiem na marinę i przepływające jachty. Ceny noclegów w Dubaju mają ogromny rozrzut: od około 250 zł za dobę do 1000 zł i dużo więcej. Wszystko zależy od dzielnicy. Na Dubai Marina najtańsze noclegi, jakie widzieliśmy, kosztowały około 400 zł za dobę. Celowo zarezerwowaliśmy trzy różne miejsca, żeby do niektórych atrakcji mieć bliżej. Po mieście jeździmy Uberem, który ma tu przyzwoite ceny. Różnica czasu z Polską to trzy godziny.

Marina Mall, Marina i JBR

Pierwszy dzień to spacer. Zaczęliśmy od Dubai Marina Mall, gdzie na najwyższym piętrze są restauracje i taras z widokiem na wieżowce. Polowaliśmy na naleśnik z dubajską czekoladą, ale pistacjowego nadzienia jeszcze nie dowieźli. Okazało się, że nawet w Dubaju ten przysmak momentalnie się wyprzedaje. Wzięliśmy więc coś innego i zostawiliśmy czekoladę na kolejny dzień.

Na marinie kończy się zipline zjeżdżający z jednego z wieżowców. Tym razem odpuściliśmy, ale w planach mamy rejs jachtem po marinie i przejażdżkę wielkim kołem widokowym, które od grudnia znowu się kręci. Przy napisie Dubai Marina zatrzymują się autokary z wycieczkami. Naganiacze zapraszają do restauracji, ale nie są nachalni. Życie na marinie zaczyna się po zachodzie słońca, kiedy wieżowce świecą jak w Las Vegas.

16 stycznia około 17:30 oglądaliśmy zachód słońca na plaży JBR, razem z tłumem ludzi. W porcie stał wycieczkowiec AIDA. Na kolację dziewczyny wybrały burgera z truflami i frytki z truflami za 70 zł. Porcja była malutka i jak na tę cenę przepłacona, ale smakowała tak, że wzięlibyśmy ją jeszcze raz.

Z tego wyjazdu

  • Bilety Wizz Air dla trzech osób: 1600 zł plus 700 zł za walizkę 20 kg (styczeń 2025).
  • Lotnisko Abu Zabi: karta SIM za 200 dirhamów, autobus do Dubaju z przystanku po prawej od wyjścia.
  • Noclegi na Dubai Marina: od około 400 zł za dobę.
  • Różnica czasu z Polską: plus 3 godziny.
  • Zachód słońca na JBR w połowie stycznia: około 17:30.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube