Kamperem na Gardę przez Niemcy: UTA, opłaty i kamper plac w Bolesławcu

Startujemy oficjalnie. W kamperze jeszcze bałagan, rzeczy będziemy układać w trasie. Plan: Polska, Niemcy, Austria, Włochy i Francja, a najpierw Garda. Większość ludzi jedzie nad Gardę przez Czechy i Austrię, my jedziemy przez Niemcy.
UTA, czyli jedna faktura
Jako kamper powyżej 3,5 t płacimy inne opłaty niż osobówki. Korzystamy z UTA: urządzenie w kabinie samo rozlicza opłaty drogowe, a do tego dostaliśmy kartę, którą płacimy za paliwo w całej Europie. Karta przyjmuje tylko paliwo i nie wymaga podawania numeru rejestracyjnego. Raz czy dwa razy w miesiącu przychodzi jedna faktura zbiorcza. Przy wyjeździe do Grecji zbieraliśmy stertę paragonów z winiet, bramek i stacji, teraz jest jeden dokument.
UTA nie jest jednak konieczne. Każdym kamperem, także cięższym, można przejechać Polskę, Czechy czy Austrię bez winiet i bramek, wyłączając w nawigacji drogi płatne. Trwa to dłużej, dlatego zwykle i tak wybieramy autostrady.
Dlaczego przez Niemcy
Trasa przez Czechy jest krótsza, z pamięci o jakieś 200 km, ale dla nas wyszłaby drożej. W Czechach trzeba by kupić winietę, a najdroższa jest Austria, która ma wysokie opłaty dla pojazdów powyżej 3,5 t. W Polsce płacimy myto, ale w Niemczech już nic. Krótki odcinek w Austrii przejedziemy darmową opcją, a nad Gardę wjedziemy od strony Innsbrucka. W Niemczech nie ma też problemu ze spaniem na dziko.
Plan A to wreszcie Dolomity, ale pogoda zapowiada się pochmurna. Jeśli się nie poprawi, jedziemy prosto nad Gardę, gdzie jest 30 stopni. Wszystkim radzimy rezerwować kempingi nad Gardą nawet we wrześniu. Sami oczywiście tego nie zrobiliśmy.
Pierwsza awaria i objazd
Przestał działać zrzut szarej wody na przycisk. Da się go otworzyć ręcznie, ale obstawiam bezpiecznik, a na stacji były tylko małe zestawy. Wniosek: warto wozić pełny komplet bezpieczników. Na autostradzie w stronę Zgorzelca zdarzył się poważny wypadek i nawigacja pokazywała dwie godziny stania. Garmin i Google podpowiedziały objazd, więc pojechaliśmy bocznymi drogami.
Kamper plac w Bolesławcu
Na noc stanęliśmy na kamper placu w Bolesławcu, pod wielkim wiaduktem. Stały tam głównie kampery z Niemiec, ale też z Polski i Holandii. Postój jest bezpłatny, płaci się tylko za wodę i prąd. W sierpniu 2026 woda kosztowała 1 zł za 5 l, a prąd 2 zł za godzinę. Zrzut szarej wody jest za darmo. Brakuje tylko większego kontenera na śmieci, jest jeden mały kosz.
Wieczorem wrzuciliśmy do zbiornika srebro na 300 l wody. Kosztowało 345 zł, bo dobiera się je do pojemności. Od teraz woda nie powinna się kisić, nawet gdy zatankujemy do pełna.
Z tego wyjazdu
- Trasa: Polska – Niemcy – Austria – Włochy (Garda), dalej Korsyka.
- UTA: opłaty drogowe i paliwo na jednej fakturze.
- Za darmo przez Austrię: wyłączcie drogi płatne w nawigacji.
- Kamper plac Bolesławiec: postój bezpłatny, woda 1 zł/5 l, prąd 2 zł/h (sierpień 2026).
- Srebro do zbiornika 300 l: 345 zł.