Przejdź do treści

Wisła: Camping Jonidło i wieża widokowa w kształcie dłoni

Film z

Kadr z filmu: Wisła: Camping Jonidło i wieża widokowa w kształcie dłoni (Camping Jonidło, Wisła, Polska)
Kadr z filmu

Na kemping Jonidło przyjechaliśmy późno, więc obeszliśmy go dopiero w niedzielę rano, 19 kwietnia. Po drugiej stronie jest hotel, domki do wynajęcia i karczma. Recepcja była jeszcze zamknięta i nie znaleźliśmy od razu miejsca do nalewania wody. Zaskoczyło nas, ile osób przyjechało tu w kwietniu, w sezonie chyba bez rezerwacji się nie obejdzie. Staliśmy przy drodze, ale następnym razem wybierzemy miejsce po drugiej stronie, przy lesie i strumyku, bo lubimy zasypiać przy szumie wody.

Wieża widokowa

Z kempingu przejechaliśmy na parking w centrum, który w niedzielę jest darmowy. Stamtąd dwie minuty do deptaka i dolnej stacji wyciągu. Spieszyliśmy się, żeby zdążyć przed wycieczką, bo inaczej stalibyśmy w kolejce z godzinę. Bilety kosztowały 250 zł. Wyciąg i wieża są płatne osobno, bo na górę można wejść pieszo, i sporo osób tak robi. Obok jest trasa rowerowa z oznaczonymi stopniami trudności.

Na górze jest karczma z tarasem, sklepik z pamiątkami i wieża, oddana w maju 2022 roku. Pięć tarasów u jej podstawy tworzy palce otwartej dłoni, co najlepiej widać z góry. Na szczyt wchodzi się krętymi, bardzo stromymi schodami, a schodzi drewnianą kładką, dwa razy dłuższą i łagodniejszą. Jest też wejście po linach i łańcuchach, z którego dzieci mają frajdę. Z tarasu widać panoramę Wisły, basen ze zjeżdżalniami i boisko. Po wejściu bilet za 250 zł już tak nie piekł. Wieczorami wieża jest podświetlana, a w kalendarzu imprez na górze są m.in. noc Kupały i festiwal sera.

Tężnia solankowa

Na górze jest też tężnia solankowa z leżakami i kocykami, na których można posiedzieć i pooddychać. Chcieliśmy kupić solankę do picia, ale okazało się, że jest do kąpieli w wannie, a wanny w kamperze nie mamy. Na karczmie się zawiedliśmy: w niedzielę rano wybór jedzenia był bardzo mały, więc zjechaliśmy na dół.

Czeska hospoda i lody

Obiad zjedliśmy w czeskiej hospodzie, którą polecili nam widzowie. Kiełbaska po czesku okazała się podana na zimno, z cebulą, jak śledź, więc tej nie polecam. Żeberka z pieczonymi ziemniakami i kapustą były za to wyśmienite i ogromne, a knedliki w sosie grzybowym smakowały Adriance. Za obiad dla dwojga zapłaciliśmy 180 zł. Na deser lody z owczego mleka: czarna owca i mięta z miodem. Na koniec Adrianka dokupiła podkolanówki z wełny merynosów.

Wyjeżdżając z Wisły dostaliśmy od Mietka i Jadzi z Cieszyna dużą mapę z atrakcjami powiatu cieszyńskiego, więc kolejne wyjazdy mamy w planach. Ruszyliśmy w stronę Ustronia.

Z tego wyjazdu

  • Camping Jonidło: hotel, domki, karczma, w kwietniu już sporo ludzi.
  • Parking w centrum Wisły: w niedzielę darmowy (kwiecień 2026).
  • Wyciąg i wieża widokowa: 250 zł, wyciąg płatny osobno.
  • Czeska hospoda: obiad dla dwojga 180 zł, polecamy żeberka.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube