Przejdź do treści

Z Bonifacio na Sardynię promem: rejs pod klifami i podsumowanie Korsyki

Film z

Z Bonifacio na Sardynię promem: rejs pod klifami i podsumowanie Korsyki
Kadr z filmu

Ostatni wieczór w Bonifacio zakończyliśmy wpadką w restauracji La Bottega. Adrianka wzięła duże krewetki królewskie, za którymi nie przepadamy, a ja „stek”, który okazał się karkówką. Zapłaciliśmy 70 €, a gdybyśmy zamówili lazanię i doradę, które tam polecamy, wyszłoby 25–40 €. Najpopularniejsza knajpa w porcie wymaga kolejki albo rezerwacji.

Rejs pod klifami

Bilety kupiliśmy w kasie w porcie, na rejs o 13:30. Za dwugodzinny rejs zapłaciliśmy prawie 70 €, czyli 35 € od osoby. Łódź podpływa do wszystkich atrakcji: klifów, schodów, po których dzień wcześniej walczyliśmy o życie, i domów na krawędzi skał. W podłodze jest otwór, przez który ogląda się ryby. Nie siadajcie na samym końcu, bo tam co chwilę zalewa słona woda. Komentarz był po francusku. Rejs był fajny, ale krajoznawczy. Kto chce skakać do wody i snurkować, powinien wybrać katamaran.

W porcie warto zajrzeć pod pomosty. Zamontowano tam klatki z muszlami, w których chronią się małe ryby. Motorówkę można wynająć za 2200–3500 € za dzień. Udała nam się za to inna misja: deska do krojenia za 16 € zamiast 30 € w pierwszym sklepie.

Kemping w Bonifacio

Kemping jest malutki i kolorowy. Na górze stawiają małe kampery, a dla dużych jest kilka miejsc na dole, w sumie naliczyłem około 11 stanowisk. Sanitariaty są często sprzątane, woda chyba grzeje się od słońca, bo po południu leci wrzątek, a rano letnia. Za dwie doby zapłaciliśmy 54 €, czyli 27 € za dobę, praktycznie w centrum Bonifacio.

Prom na Sardynię

W niedzielę rano przejechaliśmy przez miasto do portu. Na jednej z ulic jest wyraźny zakaz wjazdu kamperów, więc trzeba uważać na trasę. Wybraliśmy przewoźnika tańszego niż Moby. Benek ważył 3660 kg z pełnym bakiem i 100 litrami wody. Na promie jest ciasno, ale się zmieściliśmy, a w środku działa klimatyzacja. Rejs trwa około 40 minut. Z Livorno na Korsykę płynęliśmy 4 godziny, więc przez Korsykę da się dostać na Sardynię w niecałe 5 godzin, tylko dwa promy kosztują więcej. W Santa Teresa Gallura pojechaliśmy prosto do sklepu, bo za włoskie jedzenie kochamy Sardynię.

Korsyka w pigułce

  • Spędziliśmy tu 10 dni i to było tylko liźnięcie wyspy. Chcemy wrócić.
  • Kempingi są tanie: od 24 €, najczęściej płaciliśmy 30–32 €, prąd to dopłata około 4 €. Na Sardynii trzeba liczyć od 30 € w górę.
  • Na dziko jest trudno. Udały nam się dwie noce na parkingach przy plażach, a większość parkingów ma bramki ograniczające wysokość do około 2 m.
  • Wyspa jest przygotowana na kampery do około 7 m. Większymi jeździ się z duszą na ramieniu i można się nie zmieścić na mały kemping.
  • Nie jedźcie bez planu. Nam pomogła Kasia, która organizuje wycieczki po Korsyce, planuje trasy, na przykład po winiarniach, i rezerwuje kempingi.
  • Po sezonie Korsyka jest spokojna i bezpieczna.

Pamiętajcie, że ceny i miejsca, które podajemy, są aktualne na dzień nagrania. Za rok parking może kosztować inaczej albo mieć już bramkę.

Z tego wyjazdu

  • Rejs pod klifami Bonifacio: 35 € od osoby, ok. 2 godziny (wrzesień 2025).
  • Kemping w Bonifacio: 54 € za dwie doby.
  • Prom Bonifacio – Santa Teresa Gallura: ok. 40 minut.
  • Waga Benka z pełnym bakiem i 100 l wody: 3660 kg.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube