Przejdź do treści

Kanion Gorropu pieszo i wyciąganie kamperów z błota na Is Arutas

Film z

Kadr z filmu: Kanion Gorropu pieszo i wyciąganie kamperów z błota na Is Arutas (Is Arutas, Sardynia, Włochy)
Kadr z filmu

Po upalnym dniu obudziliśmy się pod ciemnymi chmurami. Na Sardynii taka pogoda to idealny moment na trekking, więc razem z Ksymeną i Łukaszem pojechaliśmy na kanion Gorropu, nazywany najgłębszym kanionem w Europie. Dojazd prowadzi najbardziej widokową drogą Sardynii, pełną motocyklistów.

Szlak do kanionu

Są dwa warianty szlaku, my wybraliśmy górny. Według tablicy do kanionu jest około 4,5 km i dwie godziny marszu, ale ze zdjęciami szło nam się dłużej. Na starcie wisi zakaz chodzenia w klapkach i bardzo słusznie: dalej ścieżka robi się sypka, śliska i miejscami wymagająca. Najpierw idzie się lasem, pod koronami drzew, potem już stromo w dół. Kto nie ma siły wracać pod górę, na dole kupi przejazd jeepem.

Przy wejściu do samego kanionu jest kasa, bilet kosztuje 6 €. Dalej zaczyna się wspinaczka po ogromnych głazach, trzeba używać obu rąk i uważać na głowę. Ściany kanionu robią niesamowite wrażenie, a na zdjęciach w ogóle tego nie widać. Szlak kończy się przy czerwonej kropce. Dalej trzeba by zeskakiwać ze skał z wysokości około dwóch metrów i tam już się nie powinno chodzić. Przy szlaku jest źródło oznaczone flagą, z którego można nabrać wody.

Weźcie dużo wody, najlepiej 2 litry na osobę. Mieliśmy szczęście, bo dzień był chłodny, nawet pokropiło. W upale ta trasa byłaby bardzo ciężka. W drodze powrotnej złapała nas burza z porywistym wiatrem i chroniły nas tylko drzewa nad ścieżką. Byliśmy zmachani, ale poszedłbym tam jeszcze raz, nawet od razu następnego dnia.

Zakupy i serwis po drodze

Rano wyruszyliśmy na zachód, na plażę Is Arutas. Po drodze minęliśmy kemping z pięknym widokiem, na którym warto stanąć, będąc przy Gorropu. Zakupy zrobiliśmy w Conadzie. Pamiętajcie, że warzywa i owoce waży się samemu przy stoisku. Ja zapomniałem i musiałem gonić przez cały sklep z pomidorami i ogórkami, ale nikt się nie denerwował.

Wodę nabraliśmy na kamperplacu. Ktoś przed nami opłukał kasetę i własny wąż pod kranem, z którego wszyscy nalewają wodę, więc zanim nalaliśmy, zdezynfekowaliśmy kran. Nie myjcie kaset tam, gdzie inni biorą wodę.

Ulewa na Is Arutas

Pierwszy raz na Sardynii trafiliśmy na taką pogodę. Urwanie chmury zalało parking i drogę dojazdową. Wjechałem w rozlewisko, choć nie powinienem był tego robić, i na szczęście przejechaliśmy. Inni nie mieli tyle szczęścia. Razem z Łukaszem wyciągaliśmy liną dwa auta, które utknęły w wodzie i błocie, z trapami pod kołami. Lina raz puściła, ale ostatecznie oba wyjechały. Przy wyciąganiu nie stójcie obok liny.

Wieczorem dojechał do nas Artur i spędziliśmy noc na prawdziwym sardyńskim dzikusie: kampery przy drodze, a dziesięć metrów dalej plaża. Rano z jednej strony morze, z drugiej stado owiec.

Z tego filmu

  • Kanion Gorropu: ok. 4,5 km zejścia w jedną stronę, bilet do kanionu 6 €.
  • Buty trekkingowe obowiązkowe, w klapkach nie wolno.
  • Woda: ok. 2 litry na osobę, na szlaku jest źródło oznaczone flagą.
  • Powrót jeepem: bilety kupuje się na dole przy kanionie.
  • Is Arutas po ulewie: nie wjeżdżajcie w rozlewiska.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube