Jak złodzieje włamują się do kampera i czy usypianie gazem to mit

To nie jest instrukcja włamywania się do kampera. Zawodowi złodzieje wiedzą, jak to robić, a my pokazujemy ich metody po to, żebyście wiedzieli, jak się zabezpieczyć. Na początek krótko o Benku: jest wystawiony na sprzedaż w cenie zaporowej, żeby odsiać handlarzy. Z osobą, której naprawdę się spodoba, usiądziemy i się dogadamy. Decyzję podjęliśmy już rok temu, gdy zacząłem robić prawo jazdy kategorii C, bo nasz następny kamper będzie ważył ponad 4,5 tony.
Zamek w drzwiach
W kamperach na popularnej bazie, tak zwanych trojaczkach, najłatwiej wejść przez zamek drzwi kabiny. Złodziej wkłada w to miejsce stalowy śrubokręt i uruchamia mechanizm centralnego zamka, co zajmuje mu 15–30 sekund. Najlepsza ochrona to stalowa nakładka na zamek, zewnętrzna albo wewnętrzna. Benek ma wewnętrzną.
Wybita szyba
Druga metoda to wybicie szyby w drzwiach i sięgnięcie do klamki. Benek ma na szybach folię antywłamaniową. Nie jest tania, ale gdy szyba pęknie, zostaje pajęczyna, przez którą szybki złodziej z parkingu nie sięgnie do środka. Drzwi kabiny zawsze zamykamy dodatkowo na zatrzask, który trzeba mocno wcisnąć, a w niepewnych miejscach także na klucz.
Najskuteczniejsze zabezpieczenie jest jednak najprostsze: stalowy element zaczepiany w miejscu mocowania pasa i przypinany do drzwi. Gdy jest założony, drzwi nie da się otworzyć, nawet jeśli złodziej otworzy zamek albo wybije szybę, a siłowo też go nie wyrwie. Drzwi kabiny mamy praktycznie zawsze tak zamknięte. Drzwi wejściowe zamyka zatrzask, a ich dodatkowe zabezpieczenie od środka zostawiamy w tajemnicy.
Okna i alarm
Okna kamperowe złodzieje podważają płaskimi łomikami. Są metalowe zabezpieczenia na okna, ale ja postawiłem na alarm otwarcia. Można normalnie funkcjonować w kamperze, a gdy ktoś otworzy drzwi, okno albo klapę garażu, włącza się głośny alarm.
Usypianie gazem
Alarmów antygazowych nie używamy, bo uważamy usypianie gazem w kamperze za największy mit karawaningowy. Naszym zdaniem nie ma gazu, który ktoś wpuści przez szczelinę i po kilku minutach wszyscy śpią. W szpitalu dawkę dobiera anestezjolog, a do wypełnienia całego kampera potrzebne byłyby wielkie, drogie butle. Nikt nie będzie z nimi chodził po parkingu, żeby ukraść laptopa.
Naszym zdaniem chodzi o coś innego. Po całym dniu w trasie śpimy tak twardo, że ktoś może przejść obok, a my się nie obudzimy. Rano boli głowa, bo spaliśmy przy zamkniętych oknach i nagromadził się dwutlenek węgla, który jeszcze pogłębia sen. Dlatego okno dachowe powinno być na noc uchylone. My śpimy z włączonym wentylatorem w łazience przez cały rok. Jeśli się z nami nie zgadzacie, piszcie w komentarzach.
Z tego filmu
- Zamek drzwi kabiny: stalowa nakładka, zewnętrzna albo wewnętrzna.
- Szyby w drzwiach: folia antywłamaniowa.
- Drzwi kabiny: blokada zaczepiana w miejscu pasa i zatrzask zamykany na klucz.
- Okna i klapy: alarm otwarcia.
- Na noc: uchylone okno dachowe i wentylacja.