Przejdź do treści

Madera w 7 dni: Dolina Zakonnic, czarna plaża, baseny i Pico do Arieiro

Film z

Kadr z filmu: Madera w 7 dni: Dolina Zakonnic, czarna plaża, baseny i Pico do Arieiro (Pico do Arieiro, Madera, Portugalia)
Kadr z filmu

Typowy dzień turysty na Maderze? Wstajesz o 4:00, lecisz 3000 km, a potem wynajętym autem jedziesz pod wodospad, żeby przez 10 minut robić sobie pod nim zdjęcie. Też to zrobiliśmy, a potem ruszyliśmy po kolejne miejsca.

Dolina Zakonnic

Na punkt widokowy nad Doliną Zakonnic jedzie się długo i wysoko, drogą wykutą w ścianie. Nazwa wzięła się stąd, że zakonnice schroniły się tu przed napadem piratów, bo góry osłaniają dolinę z każdej strony, i zbudowały klasztor. Dolina słynie z kasztanów: można tu dostać jedzenie, a nawet piwo z kasztanów. Na górze jest taka cisza, że szeptałem. Sklep z pamiątkami ma ogromny wybór i możemy go polecić, ale restauracji nie: dawno nie dostałem espresso, które było lurą jak rozwodnione americano.

Punkt widokowy z barem i bar na zaufanie

Kolejny punkt widokowy ma bar z tarasem i leżaczkiem. Na Maderze to tu nauczyłem się pić espresso, wcześniej piłem cappuccino. W pochmurne dni widoki są prawie czarno-białe, ale chmury się przydają, bo gdy słońce smaży, nie da się wytrzymać. Trafiliśmy też na miejsce u kogoś na posesji: stolik, zeszyt do wpisów, lokalny drink na bazie rumu i skrzyneczka, do której samemu wrzuca się pieniądze. Z parkowaniem na Maderze bywa sztuka, ale miejscowi są wyrozumiali, gdy postawicie auto tam, gdzie się da.

Czarna plaża z wodospadem

W kolejnej miejscowości jest wodospad, oczywiście z kolejką do zdjęć, i czarna plaża podzielona na dwie części: tu leżakują, tam robią sesje na Instagram. Pod wodospadem z lodowatą górską wodą dziewczyny hartują ducha dla dobrego zdjęcia. Było 10 sierpnia, niedziela, 25 stopni i chmury. Na Maderze są tylko cztery plaże z piaskiem: dwie z czarnym i dwie z białym, przywiezionym z Maroka. Pozostałe są kamieniste. Na drugim końcu miejscowości jest naturalny basen.

Pogoda na Maderze zmienia się co kilkanaście kilometrów. Chcecie chmur, jedźcie na północ. Chcecie słońca, jedźcie na południe. Prognozy sprawdzają się rzadko, jak na Sardynii.

Naturalne baseny

Przejechaliśmy 10–15 km i wyszło słońce. Naturalne baseny w skałach z knajpkami wyglądały świetnie, dopóki nie odkryliśmy, że tłum to kolejka do wejścia. O 15:17 stanęliśmy na jej końcu. Bilety kosztowały 3 euro od osoby i można je kupić w aplikacji. W kolejce dowiedzieliśmy się, że w 2019 roku te baseny uznano za jedno z dziesięciu najlepszych takich miejsc na świecie. Przy dużej fali część ze skocznią jest zamykana. Na górze jest restauracja z widokiem, w której zjedliśmy kolację.

Zachód słońca na Pico do Arieiro

Na zachód słońca przyjechaliśmy na Pico do Arieiro, 20 minut przed czasem, i to było za późno: kolejka była ogromna, a ludzie stali wszędzie. Lepiej przyjechać wcześniej. Adrianka była zdziwiona, że na szczyt po prostu wjeżdża się samochodem na parking. Prawdziwym wyzwaniem jest szlak PR1, który zaplanowałem na następny dzień: 6–7 km i około trzech godzin. Tego wieczoru słońce było za pyłem z pustyni, więc zachód nie był przejrzysty.

Z tego filmu

  • Dolina Zakonnic: polecamy sklep z pamiątkami, restauracji na górze nie.
  • Na Maderze są tylko cztery plaże z piaskiem, reszta jest kamienista.
  • Naturalne baseny: 3 euro od osoby w sierpniu 2025, bilet w aplikacji, długa kolejka po południu.
  • Pico do Arieiro na zachód słońca: przyjedźcie dużo wcześniej niż 20 minut przed.
  • Pogoda: chmury na północy, słońce na południu.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube