Pico do Arieiro i Levada das 25 Fontes: szlaki PR1 i PR6 na Maderze

Nie wszędzie dojedzie się kamperem, dlatego na Maderę polecieliśmy samolotem. Dla mnie najważniejsze były tu szlaki. Hiking wybrałem jako swój sport, bo spacer w takich okolicznościach przyrody to dla mnie mega doznanie.
PR1 z Pico do Arieiro
Cały szlak PR1 ma mieć 11 km, a najdalej idzie się 5 km w jedną stronę. Jest oznaczony na czerwono i uchodzi za trudny. To ten najpiękniejszy szlak, który widziałem setki razy na YouTube, i już po kilku krokach jest totalna miazga. Niestety w sierpniu 2025 po półtora kilometra trasa była zamknięta. Szkoda, ale nawet te półtora kilometra są warte przyjazdu. Trzeba będzie tu wrócić.
Na słupku przy szlaku zostawiliśmy naszą wlepkę. Kto znajdzie się na Pico do Arieiro i wyśle nam jej zdjęcie, dostanie dobrą czekoladę.
Grzbietem Madery
Adrianka nie miała ochoty na szlak przy 31 stopniach, kiedy asfalt grzał bardziej niż słońce, więc zjechałem po nią do Funchal i razem pojechaliśmy widokową trasą po szczytach wyspy. Przy wiatrakach chmury suną w dole jak walec, a cisza aż dzwoni w uszach. Dalej jest zamknięta droga, zniszczona przez osuwisko, wzdłuż której płynie lewada. Z ostatniego punktu widokowego widać las Fanal, w którym byliśmy wcześniej. Auta parkują tu dosłownie nad chmurami.
PR6, czyli Levada das 25 Fontes
To jeden z najpopularniejszych szlaków na Maderze. O 11:30 nie zmieściliśmy się na ogromnym parkingu na górze, więc przyjedźcie dużo wcześniej albo dużo później. Najpierw idzie się drogą w dół do samego szlaku. Na dole pan pobiera 3 euro za wejście i dzięki temu można skorzystać z czyściutkiej toalety. To ważne, bo potem na trasie nie ma gdzie. Po drodze jeździ też elektryczny busik, który służy za taksówkę.
Lewada ma 4,2 km. Myślałem, że będzie lajtowo, a są strome schody w dół, jak na Reinebringen, tylko w koronach drzew. Idzie się tunelem zieleni wzdłuż kanału, a na końcu czeka tłum jak nad Morskim Okiem w sierpniu. 25 wodospadów to w lecie 25 małych strużek wody dookoła, a duży wodospad pojawia się dopiero jesienią i zimą. Na trasie obowiązuje ruch jednokierunkowy: z powrotem nie wraca się tą samą ścieżką, tylko górą, i jest to wyraźnie oznaczone. We wrześniu podobno idzie się tu prawie samemu.
Hotel z tunelem na plażę
Ostatnią noc spędziliśmy w hotelu z basenem i barem z widokiem na czarną plażę. Ręczniki wydają za talony z recepcji. Z okolicy idzie się długim tunelem w skale, który kończy się plażą pod hotelem i promenadą z restauracjami. W rybnej knajpie zamówiliśmy kalmary, łososia, szaszłyk, bataty i chlebek z czosnkiem. Poszło grubo. Ostatniego dnia wypiliśmy espresso w punkcie widokowym przy stacji paliw, z którego widać całe lotnisko i lądujące samoloty.
Z tego filmu
- PR1 w sierpniu 2025: otwarte tylko pierwsze półtora kilometra.
- PR6: parking na górze pełny o 11:30, wejście 3 euro z toaletą na dole.
- Levada das 25 Fontes: 4,2 km, strome schody, powrót tylko górą.
- Latem wodospady to małe strużki, duży wodospad leci jesienią i zimą.
- Na lądujące samoloty: punkt widokowy przy stacji paliw nad lotniskiem.