Benek po 3 latach i 90 tys. km: odbiór z serwisu i kamerka samochodowa

Po kampera pojechaliśmy Uberem, a po drodze zadałem wam najważniejsze pytanie dnia: czy lubicie tatara? Na placu czekała cała masa Chaussonów, a wśród nich Benek, czysty jak nowy.
Co naprawili w Benku
- Pleśń pod poduchami. Gdy chłopaki podnieśli poduchy, od spodu zaczynała się robić pleśń. W środku nagrzewamy, na zewnątrz jest zimno, robi się kondensacja. Poduchy wyprali. Ważna rada: gdy zostawiacie kampera, podnieście poduchy, żeby był pod nimi przewiew.
- Roleta w wywietrzniku Maxxfan. Działa. Części do rolety nie są sprzedawane osobno, tylko jako zestaw akcesoryjny.
- Nowe gniazdko za fotelem kierowcy, dokładnie tam, gdzie prosiłem.
- Bateria w kuchni, która pękła mi na Sardynii, złożona do kupy. Zaletą tych baterii jest to, że głowicę kupicie w zwykłym markecie budowlanym, bo to ta sama bateria co w domu. Żeby się do niej dostać, trzeba rozebrać elementy od spodu.
- Drobiazgi: nowy zawias półki przy wejściu, przycisk szafki dolnej (po wymianie trzeba go było jeszcze wyregulować), stacyjka z nowym cylinderkiem.
- Kratka wentylacyjna. Sam ją kiedyś wyłamałem. Okazało się, że trzeba ją podważać od spodu.
Jedna rzecz została na przyszłość: moduł przy skrzyni biegów. Auto da się zapalić nie tylko na pozycji parkingowej. Ja i tak zawsze wrzucam parking, ale trzeba o tym pamiętać. To temat do załatwienia w serwisie Fiata.
Po trzech latach to wszystkie usterki. Zrobiłem już około 90 tys. km, więcej niż kampery w wypożyczalniach, które robią średnio po 20 tys. km rocznie. Jak na takie katowanie, to drobiazgi. Jestem mega zadowolony.
Kamerka samochodowa i historia z Sardynii
Na koniec serwis zamontował kamerkę, która włącza się i wyłącza sama ze stacyjką. Kupiłem ją po zdarzeniu na Sardynii. Wiozłem Adriankę na lotnisko krętymi, zalesionymi serpentynami. Za zakrętem na naszym pasie leżał w poprzek przewrócony skuter, a obok mężczyzna. Jechałem wolno i po przeciwnej stronie nie było nikogo, więc mogłem ominąć go kamperem. Zatrzymaliśmy się. Adrianka zatrzymywała auta z jednej strony, ja z drugiej, żeby nikt w niego nie wjechał, i poprosiliśmy kogoś, żeby wezwał pogotowie. Mężczyzna żył. Nie podnosiliśmy go, bo przy takim wypadku nie wolno, i odjechaliśmy na lotnisko dopiero, gdy zajęli się nim miejscowi.
Gdy emocje opadły, zbladłem. Gdyby ten człowiek nie przeżył, każdy, kto by nadjechał, zobaczyłby kampera i skuter z ofiarą. Nie miałbym jak udowodnić, że już leżał, gdy go wymijaliśmy. A że odjechaliśmy przed przyjazdem policji, mogłoby to wyglądać na ucieczkę z miejsca wypadku, a Benka łatwo rozpoznać. Tego samego wieczoru zamówiłem kamerkę i od teraz jeżdżę tylko z nią.
Co dalej na kanale
Po odbiorze pojechaliśmy z Vanessą na Drwala do McDonalda. Na innych kanałach leci już Sardynia, a u nas pojawi się dopiero w styczniu, bo najpierw pokażemy Korsykę.
Z tego filmu
- Benek po 3 latach: około 90 tys. km i tylko drobne usterki.
- Zostawiając kampera, podnieście poduchy, żeby nie łapały wilgoci.
- Głowicę baterii z kampera kupicie w zwykłym markecie budowlanym.
- Kratkę wentylacyjną zdejmuje się, podważając ją od spodu.
- Kamerka samochodowa to dla nas teraz obowiązkowe wyposażenie.