Przejdź do treści

Ile kosztuje prom Moby z Olbii? Kabina dzienna i bilet w złą stronę

Film z

Ile kosztuje prom Moby z Olbii? Kabina dzienna i bilet w złą stronę
Kadr z filmu

Czwartek, czas wracać. Z Olbii płynęliśmy promem Moby, tym razem dziennym, ale z kabiną. Kampera podnieśliśmy na najwyższy poziom zawieszenia, przeznaczony właśnie do wjazdu na prom, i wjechaliśmy pod górkę na wyższy pokład. Komuś przed nami buksowały opony.

Ile kosztował prom

Za przeprawę zapłaciliśmy 225 €: bilet bez kabiny kosztował 180 €, a kabina 45 €, czyli około 200 zł. Rejs trwał około 9 godzin, a cały dzień poszedł na prom: o 7:00 rano szykowaliśmy się do wjazdu, a z promu zjechaliśmy o 20:00. Promy nocne są dużo droższe. Bilety kupujemy w aplikacji przewoźnika.

Prom zrobił na nas wrażenie, bo wyglądał jak nowy i ładnie pachniał. Na pokładzie jest bar z kawą i croissantami, sklepy z pamiątkami i robot, który rozwozi zamówienia. Statek był prawie pusty i chyba tylko my nie mieliśmy ze sobą psa.

Kabina dzienna, czyli nasz protip

Na Sardynii byliśmy już czwarty raz, z Korsyką uzbierało się około 10 promów, i dopiero teraz przekonaliśmy się, że dzienna kabina ma sens. Nie chodzi o to, żeby przeleżeć w niej cały dzień. Zostawiacie w niej bagaże, macie własną łazienkę i możecie wziąć prysznic. Kabina ma cztery łóżka, ale mogą z niej korzystać wszyscy z grupy, więc przy dwóch, trzech czy czterech parach koszt dobrze się rozkłada. Kto płynie sam, może sobie odpuścić.

Nie trzeba się też spieszyć. Od komunikatu o opuszczeniu kabin zostaje jeszcze około godziny, a do aut schodzi się dopiero wtedy, gdy prom stoi przycumowany.

Bilet kupiony w złą stronę

Izabela i Artur pomylili się przy zakupie: kupili bilet na tę samą godzinę, tylko na prom płynący na Sardynię, a nie z Olbii. W kasie wyprostowali sprawę za około 30 € i nie musieli kupować nowego biletu.

Autostradą za tirem

Po zejściu z promu pojechaliśmy prosto na serwis, a 9 października ruszyliśmy w trasę. Za autostrady i paliwo płacimy kartą UTA, z urządzeniem przy szybie: na bramkach nie trzeba brać biletów, a faktura przychodzi dwa razy w miesiącu. Na autostradzie jedziemy na aktywnym tempomacie za tirem, w jego korytarzu powietrznym, około 90 km/h. Chwilowe spalanie spadało wtedy do 7–8 l, a średnio na prawie 450 km wyszło 10,1 l. To pół litra więcej niż zwykle i Tomas ma wrażenie, że na włoskim dieslu spalanie jest wyższe niż na polskim.

Plan dnia: 520 km wzdłuż Gardy w stronę Austrii, a potem przez Niemcy do Polski. Około 50 km przed granicą z Austrią mijaliśmy kilometry stojących tirów i nie wiemy, dlaczego tak stały. Mamy też pytanie do widzów: chcemy okleić przednią i boczne szyby folią odbijającą światło. Jeśli znacie sprawdzone miejsce, dajcie znać.

Na targach w Poznaniu będziemy z Maksem w pawilonie 5, na stoisku Kampery Gorzów.

Z tego wyjazdu

  • Prom Moby z Olbii, dzienny, październik 2026: 180 € plus 45 € za kabinę.
  • Rejs około 9 godzin, cały dzień w podróży.
  • Kabina dzienna opłaca się, gdy płynie kilka par.
  • Zmiana źle kupionego biletu w kasie: około 30 €.
  • Za tirem na tempomacie: średnio 10,1 l na prawie 450 km.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube