San Giovanni: legalny parking przy samej plaży i wieczorny grill

Kolejna miejscówka i znowu ogromna, prawie niekończąca się plaża. Stoimy na parkingu tuż przy niej, w 100% legalnie, razem z Arturem i Izabelką. Są śmietniki, choć im mniej ludzi po sezonie, tym rzadziej je opróżniają. Jest też zrzut kasety chemicznej. Gdzie zlać szarą wodę, nie sprawdzaliśmy, bo i tak następnego dnia jechaliśmy na serwis.
Plaża przy 32 stopniach
Tomas wreszcie kupił mleko na swoje śniadania i wodę w butelkach, zwykłą i gazowaną. Do plastiku ma alergię, ale chwilowo bez tego się nie da. Koktajl zrobił zwykłym mikserem, z widokiem na morze. Ustaliliśmy też nową zasadę: od teraz to Tomas chodzi do sklepu, a Adrianka daje mu listę. Trwa zakład, czy przyniesie wszystko z kartki.
Parasol wbił się za pierwszym razem, co zdarza się rzadko. Mimo kolejnego dnia z temperaturą ponad 30 stopni prawie nikt się nie kąpał, a jak nikt się nie kąpie, to samemu też jakoś nie chce się iść do wody. Dzień wcześniej na plaży zaczepił nas widz, który akurat skończył oglądać nasz film.
Plan na jutro: kemping albo ulica obok
Tomas wysłał Arturowi i Izabeli kolejną lokalizację, około 60 km na północ. Jest tam kemping na trawie, w cieniu, za 25 € za dobę, a obok ulica, na której można stanąć bez drzew albo pod drzewami. My wjeżdżamy na kemping, bo jutro mamy dzień prania. Z pralką na pokładzie okazuje się zresztą, że wystarczy nam kilka ciuchów na zmianę.
Wieczorny grill
Na obiad Adrianka zrobiła włoskie pierogi ruskie, a wieczorem był grill. Tomas pokazał swój pierwszy taki grill, który się nie brudzi: aluminiowa tacka o wymiarach 32 cm pasuje do niego idealnie, więc nie trzeba potem szorować rusztu. Takie tacki kupił we włoskim sklepie. W grillu Cadac szybko psuje się zapalarka, dlatego zawsze warto mieć zapałki. Tym razem zapałek nie było, ale znalazła się działająca zapalarka. Szaszłyki najpierw dusiły się pod przykryciem i puściły soki, a potem dopiekliśmy je bez pokrywy.
Przy parkingu leżały papiery i śmieci. Na pewno nie po kamperowiczach, bo ci dbają o porządek, a gadanie, że kamperowcy zostawiają po sobie brud, Tomas nazywa „chrzanieniem o Szopenie”.
Z tego wyjazdu
- Nocleg: legalny parking przy plaży San Giovanni, śmietniki i zrzut kasety (październik 2026).
- Kemping około 60 km na północ: 25 € za dobę, obok darmowe miejsca na ulicy.
- Grill Cadac: aluminiowa tacka 32 cm i zapałki na zapas.