Plaża Antisamos, Sami i nocleg w Skali na Kefalonii

8 maja rano część ekipy zbierała się w drogę do Polski. To był ostatni moment wspólnej podróży, a my ze Szczepanem jechaliśmy dalej po Kefalonii. Na start zatankowaliśmy 95 litrów wody, co nie było proste, bo staliśmy na zakręcie.
Punkt widokowy nad lotniskiem
Na kawę zatrzymaliśmy się na punkcie widokowym, pod którym widać lotnisko i kawałek plaży. W Park4Night są tu zaznaczone miejsca do spania. Miejsce ma potencjał, ale tuż za Benkiem jest wysypisko śmieci, więc na nocleg go nie polecamy.
Myrtos: trudno stąd wyjechać
Z plaży Myrtos ciężko się wydostać, i to nie przez drogę, tylko dlatego, że nie chce się z niej wyjeżdżać. Wyjechaliśmy, dopiero kiedy zabrakło wszystkiego: wody, jedzenia i pieniędzy. Rada: przyjedźcie na Myrtos na koniec pobytu na Kefalonii, a nie na początek. Przed sezonem zakaz biwakowania praktycznie nie obowiązuje, ale beach bar i toalety działają dopiero w sezonie.
Z wodą w Grecji bywa różnie. My najczęściej tankujemy w marinach, bo większość ma wodę, i do tej pory zawsze jakoś ją znajdowaliśmy. Serwis i tak wymusza zjazd co dwa, trzy dni.
Plaża Antisamos
Antisamos leży w zielonej dolinie, w której w ogóle nie wieje. Beach bary szykowały się do sezonu, który miał ruszyć za tydzień. Zasada jest prosta: parking i leżaki są darmowe, płaci się tylko za zamówione napoje. Za dwa cappuccino i piwo zapłaciliśmy 20 euro. Można też nie wjeżdżać na parking i nie siadać na leżakach, plaża jest dostępna za darmo. Nocować tu nie wolno, jest napisane. Dla porównania: w Chorwacji płaci się zwykle osobno za parking, leżak, parasol i jedzenie.
Sami i Skala
W Sami poszliśmy na obiad promenadą, porównując ceny: sałatka grecka kosztowała 8–9 euro, tzatziki 5 euro. Przy postoju taksówek stoi budka telefoniczna, przez którą dzwoni się po taryfę. Za sałatkę grecką, kalmary w tempurze, frytki i litr wody z cytryną zapłaciliśmy 33 euro, dużo taniej niż nad polskim morzem.
Dalej pojechaliśmy widokową drogą wzdłuż wybrzeża do Skali. Stanęliśmy na kawałku parkingu na samym końcu plaży, gdzie można legalnie stać. Obok stał Anglik, który mieszka w Grecji i jeździ tu kamperem na Fiacie.
Z tego wyjazdu
- Punkt widokowy nad lotniskiem: ładny, ale nie na nocleg, obok wysypisko.
- Antisamos: darmowy parking i leżaki, płacisz za napoje; zakaz nocowania (maj 2024).
- Obiad w Sami: 33 euro za dwie osoby.
- Wodę najłatwiej zatankować w marinach.
- Nocleg: parking na końcu plaży w Skali.