Cagliari nocą: nocleg w marinie i wieczorny spacer po starym mieście

Nasza miejscówka w Cagliari to marina, do której zawsze tu wracamy. Kampery śpią tu codziennie, a obok parkują osobówki wędkarzy, którzy przyjeżdżają łowić ryby. Patrząc na nich, Tomas coraz poważniej myśli o wędce, choć ostatni raz łowił jakieś 30 lat temu. Wielu naszych znajomych kamperowiczów wozi wędki, więc to nie jest głupi pomysł.
O 19:00 z portu wypływał ogromny wycieczkowiec MSC. Takimi statkami pływaliśmy, zanim przesiedliśmy się na kampery. Byliśmy po serwisie, więc mogliśmy spokojnie stać: w Cagliari daliśmy sobie dwa dni. Przy okazji dziękujemy widzom za podpowiedź: Cagliari wymawia się „Kaljari”.
Spacerem do centrum
Z mariny do centrum są około 2 km pieszo. Po drodze zobaczyliśmy coś pierwszy raz w życiu: chłopaki i dziewczyny grali w piłkę na kajakach. Minęliśmy też knajpkę, do której przychodzą lokalsi, a nie turyści. Nikt nie miał na stoliku aperola, wszyscy pili piwo.
Ciekawostka z jednej z ulic: idziecie między knajpkami i nagle wchodzicie do kościoła, którego z zewnątrz w ogóle byście nie zauważyli. Ta część miasta jest mocno turystyczna. Są tu zegarki, torebki i sklep z lokalnymi produktami z Sardynii, nastawiony na turystów schodzących ze statków. Prawdziwy klimat zaczyna się wyżej, na starym mieście.
Wieczór na starym mieście
Pokazaliśmy najpopularniejszą knajpę w Cagliari: wszystkie stoliki zajęte, przy nich sama młodzież, a do tego kolejka. Jeśli chcecie tam usiąść, przyjdźcie wcześnie. Lokal jest czynny chyba do północy. O 20:00 było 29 stopni i parno, później temperatura spadła do 27. Niedaleko jest pizzeria, w której kroją kwadratowe kawałki pizzy na wynos.
Potem poszliśmy uliczką pełną knajp. Każdy budynek jest tu pomalowany na inny kolor. W dzień Tomas patrzy na architekturę, a wieczorem na to, co ludzie mają na talerzach, i na tej podstawie wybiera lokal. Na dole uliczki knajpy dopiero się rozkręcały, a na górze wszystko było już zajęte. W jednej z bardziej eleganckich kalmary fritti kosztowały 18 €.
Adrianka zna Cagliari z kilku wcześniejszych wizyt, więc to ona wiedziała, gdzie są ulubione sklepy, a Tomas pilnował drogi powrotnej do mariny. Jak zwykle trochę się przy tym przekomarzaliśmy.
Z tego wyjazdu
- Nocleg: marina w Cagliari, legalne miejsce dla kamperów (wrzesień 2026).
- Do centrum: około 2 km pieszo.
- Do najpopularniejszych knajp na starym mieście trzeba przyjść wcześnie.
- Kalmary fritti w knajpie na starym mieście: 18 €.