Zapchany odpływ w Calvi i przeprowadzka na Camping Le Bodri

Niedzielny poranek w Calvi zaczął się od awarii. Po prysznicach okazało się, że woda nie schodzi. Zapchany był odpływ pod prysznicem i drugi odpływ obok. W środku były chyba kłaczki z ubrań. Plan awaryjny na taki dzień to zewnętrzny prysznic, z którego jeszcze nigdy nie korzystaliśmy.
Udrażniacz po francusku
Myśleliśmy, że w niedzielę wszystko będzie zamknięte, ale sklep naprzeciwko był czynny do 12:00. Przy pierwszym podejściu prawie kupiłem żel do WC zamiast udrażniacza do rur. Granulatu takiego jak nasz polski kret tu nie było, same żele. Pierwszy żel nie dał rady, więc wróciliśmy po drugi, z napisem „turbo”. Ten przeczyścił wszystko. Jeśli będziecie we Francji, to właśnie ten polecamy.
Przy okazji zrobiliśmy drobne zakupy: papier toaletowy (spłaszczona rolka nie odwija się sama na drążku), gotowa pizza za około 5 € do odgrzania na patelni, lazania i coś na kanapki. Za kanapkami po polsku zacząłem już tęsknić. Mleko do kawy kupuje się tu w dużych kartonach, więc przelewam je do mniejszej butelki po kefirze.
Calvi: dwie doby za 30 €
Parking w Calvi kosztował 15 € za dobę, więc za dwie noce w świetnym miejscu zapłaciliśmy 30 €. Teraz jedziemy w stronę L’Île-Rousse. Rok temu spaliśmy tam na dziko, ale w tym roku sprawdzamy dla porównania kemping.
Camping Le Bodri
Na Camping Le Bodri płatność jest tylko gotówką, a miejsce wybiera się samemu. Mieliśmy szczęście, bo znaleźliśmy trzy wolne miejsca obok siebie dla całej ekipy. Pewnie dlatego, że stoją w pełnym słońcu, a wszyscy wolą cień. Basenu nie ma, a mimo to to najdroższy kemping, na jakim będziemy na Korsyce. W następnym odcinku sprawdzimy, za co ta cena.
Kampera poziomujemy w trybie „do spania”: przód jest lekko niżej, więc śpimy z głowami wyżej. Stajemy tyłem do słońca, tak żeby nigdy nie świeciło nam w przednią szybę. Nawet w takim kamperze przydają się dodatkowe wentylatory i przy nich śpimy. Wyjście na plażę jest przy punkcie serwisowym. Serwis zrobimy jutro, bo wszystkiego mamy jeszcze po połowie.
Z tego wyjazdu
- Parking przy marinie w Calvi: 15 € za dobę, wrzesień 2026.
- W niedzielę sklepy w Calvi są czynne do 12:00.
- Na zapchany odpływ najlepiej zadziałał żel „turbo” z francuskiego sklepu.
- Camping Le Bodri: tylko gotówka, miejsce wybiera się samemu, nie ma basenu.