Grotta di Nettuno: 600 schodów czy łódka? I droga z Alghero do Bosy

We wtorek rano opuściliśmy kemping w Alghero. Doba z prądem kosztowała 24 euro, a za parking w mieście płaci się około 20, więc to petarda. Kemping pamięta dawne czasy i nie robi wrażenia, ale jest czysty i zadbany. My i tak tylko na nim nocujemy, więc śmiało go polecamy.
Gaz w Alghero
Byliśmy na Sardynii ponad dwa tygodnie i jechaliśmy już na oparach gazu. Stacji z gazem jest na wyspie niewiele. W Alghero jest jedna, czynna tylko w dni robocze i tylko do południa. W weekend odbiliśmy się od zamkniętych drzwi, a do tego zostawiłem tam zakrętkę od wlewu gazu. Od tej pory jeździmy z zaklejonym wlewem.
Parking i bilety do groty
Po drodze zatrzymaliśmy się na punkcie panoramicznym, gdzie skały są wyślizgane przez turystów, a pani sprzedaje ręczniki z Sardynią. Pod samą grotą parking jest mały i zatłoczony. Mieliśmy farta, bo ktoś akurat wyjeżdżał. Bilet zarezerwowaliśmy przez internet, ale trzeba go wykupić w kasie najpóźniej 40 minut przed wejściem. Kasa stoi przy rondzie, około kilometra pod górkę od miejsca, gdzie zaparkowaliśmy. Bilet kosztował 14 euro.
Zwiedzanie
Do jaskini schodzi się ponad 600 schodami. Adrianka obiecała windę. Windy nie było. Do groty wpływają też łodzie z turystami z Alghero, a grupy wchodzą co godzinę, po około 200 osób. W środku idzie się gęsiego, wąskimi przejściami na szerokość Adrianki, obok podziemnego jeziorka. Grota jest olbrzymia i robi wrażenie, choć ja w jednym miejscu musiałem przejść na czworaka.
Uczciwie: na skali pięciostopniowej dajemy trójkę. Fajnie zobaczyć, ale drugiego biletu byśmy nie kupili. W słońcu było 36 stopni, więc schodzenie, a zwłaszcza wychodzenie po schodach było mało przyjemne. Jeśli się wybieracie, polecamy łódkę z Alghero: od wody wieje bryza, bilet kupuje się na miejscu, a po zwiedzaniu wraca się statkiem. Uwaga: jeśli przyjechaliście samochodem, nie wsiadajcie potem na statek, bo będziecie mieć problem z powrotem do auta. Dla porównania: La Pelosa to było prawdziwe „wow”.
Widokowa droga do Bosy
Z groty pojechaliśmy przez Alghero w stronę Bosy, około 50 km. Droga biegnie wzdłuż wybrzeża wysoko nad klifami, trochę jak w Chorwacji, tylko jeszcze wyżej. Na Sardynii obowiązuje 50 km/h, a na takiej drodze i tak szybciej się nie da. Po drodze są miejscówki na dziko i punkt widokowy na wysokości około 550 m n.p.m. Adrianka nie patrzyła w przepaść.
Do Bosy jednak nie dojechaliśmy. Około 7 km przed miastem zobaczyliśmy miejscówkę nad morzem, z kamperami w rzędzie i księżycowym krajobrazem, i zostaliśmy. Nie jest darmowa: ranger w toyocie z kasą fiskalną objeżdża auta, sprawdza i kasuje 15 euro za dobę. Za takie miejsce można to przełknąć. Obok stoi wieża, jakich na Sardynii jest mnóstwo. Pełniły funkcję obronną, a w niektórych mieszkali ludzie. Ta nie ma żadnego wejścia, jest tylko okno wysoko w murze.
Z tego dnia
- Kemping w Alghero: 24 euro za dobę z prądem (październik 2023).
- Gaz w Alghero: jedna stacja, tylko w dni robocze do południa.
- Grotta di Nettuno: rezerwacja online, bilet 14 euro do wykupienia 40 minut przed wejściem, ponad 600 schodów.
- Nasza rada: do groty łodzią z Alghero.
- Nocleg ok. 7 km przed Bosą: 15 euro za dobę.