Przejdź do treści

Alghero kamperem: darmowy postój w marinie, kemping za 23 euro i mury

Film z , odcinek #31

Alghero kamperem: darmowy postój w marinie, kemping za 23 euro i mury
Kadr z filmu

Niedzielny poranek zastał nas w Alghero, w stoczniowej części mariny. Jak tu trafiliśmy? Wieczorem przyjechaliśmy pod diabelski młyn w centrum. Stoi na parkingu, który ma białe pola, darmowe, i niebieskie, płatne 3 euro za godzinę. Na godzinę czy dwie to się przełknie, ale za noc wychodzi drożej niż na kempingu. Stanęliśmy na płatnym i poszliśmy na miasto.

Wracając przez marinę, zobaczyliśmy sznur kamperów. Szybki rekonesans: wszystko za darmo. Frycowe za parking wyniosło nas około 70–80 zł, a koło północy przenieśliśmy się do mariny. Tu można stać cały dzień za darmo i podobno jest gdzieś źródełko wody. Gorzej z opróżnieniem toalety i szarej wody.

Przy okazji: mrówki pokonaliśmy po całodniowej walce. Wystarczyło spryskać wnętrze środkiem na mrówki i wyjść na miasto. Gdy wróciliśmy, nie było po nich śladu.

Kemping w pierwszej linii

W Alghero trwały akurat mistrzostwa świata w siatkówce plażowej, a do tego bieg ulicą, przy której jest kemping. Recepcja kazała poczekać, aż impreza się skończy, więc wjechaliśmy dopiero po 12:00. Byliśmy pierwsi w kolejce i dostaliśmy miejsce w pierwszej linii, przy plaży, za 23 euro za dobę, czyli dużo taniej niż parking w centrum. Nie ma tu wydzielonych stref, stajesz tam, gdzie jest miejsce. Plac miał działać do końca października, ale przy takiej pogodzie przedłużają sezon. Markizy nie udało się rozłożyć, bo wiało. Po przygodzie z mrówkami wybraliśmy miejsce, w którym kamper nie dotyka żadnego drzewa. Mrówki nie skaczą.

Wieczór w Alghero

O 18:00 wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy wzdłuż plaży aleją palm. Na plaży rozbierano scenę po World Winners Cup Alghero 2023. Rowery przypięliśmy do latarni, a na mieście obowiązkowo zjedliśmy lody w brioszce, czyli słodkiej bułce. W porcie można wykupić rejs po zatoczkach. Widzieliśmy całodniową wycieczkę za około 40 euro. My wolimy katamarany. Na jednym stoisku zdjęcie La Pelosy podpisano jako La Maddalenę, ale nas już nie nabiorą.

Największą atrakcją są mury z armatami i basztą, z których rozciąga się widok na marinę i zachód słońca. Wzdłuż murów jest mnóstwo restauracji, każda inna. Wieczorem wszystko jest zajęte, więc trzeba przyjść na samo otwarcie. Ludzie siedzą zwróceni w stronę zachodu słońca, a miasto żyje do 23:00, 24:00. Alghero to dla nas obowiązkowy punkt i można je zwiedzić za darmo, bo jest darmowy postój i woda.

Z tego wyjazdu

  • Parking pod diabelskim młynem: białe pola darmowe, niebieskie 3 euro za godzinę (wrzesień/październik 2023).
  • Darmowy postój: stoczniowa część mariny.
  • Kemping przy plaży: 23 euro za dobę.
  • Rejs po zatoczkach: ok. 40 euro za cały dzień.
  • Do zobaczenia: mury i baszta o zachodzie słońca.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube