La Pelosa kamperem: ile kosztuje plaża i gdzie stanąć w okolicy

Wróciliśmy na parking, na którym zaatakowały nas mrówki. Schodzą z drzew, więc jak się do nich przytulicie, będziecie je mieć w chałupie. Wojnę chyba wygraliśmy, a teraz czas na nagrodę: plaża La Pelosa w Stintino.
Jak się wchodzi na La Pelosę
Na plażę wchodzi się z kilku stanowisk, ale trzeba mieć kody QR. Przy wejściu kazano nam wymienić je na bransoletki i z czerwonymi opaskami można było wchodzić i wychodzić. Było 30 września, miesiąc po wakacjach, a ludzi jak w polskim Władysławowie, tylko bez parawanów. Wieczorem wygląda to zupełnie inaczej: byliśmy tu dzień wcześniej koło 20:00 i nie było nikogo. Po 19:00 wstęp jest wolny, a większość plażowiczów schodzi już koło 18:00.
Woda wszędzie po kolana, piasek jak mąka. Na części bez leżaków obowiązuje zasada, że ręcznik musi leżeć na macie, a nie na piasku. Duży ręcznik to dwie maty. Każdy wchodził z matą, choć nikt tego nie sprawdzał. Miejsca było tyle, co w puszce sardynek.
Ceny we wrześniu 2023
- wejście na plażę: 3,50 euro od osoby,
- parking: 3,50 euro za godzinę,
- mata pod ręcznik: 5 euro.
Z jedzeniem La Pelosa do tanich nie należy. Jest też tańsza opcja: 100 metrów obok, po schodkach, jest plaża bez biletów i bez ludzi, tylko z trochę głębszą wodą. Tip parkingowy: przyjedźcie z samego rana i zostawcie kampera. Jeśli nie wracacie do niego w ciągu dnia, nic się nie dzieje. Gdy wrócicie, ochrona poprosi o przestawienie się na plac dla kamperów. Czy było warto? Tak. W rankingach to plaża numer jeden na Sardynii i na razie to dla nas najpiękniejsza.
Tankowanie i szara woda
Na stacji płaciliśmy kartą w automacie: wkładasz kartę, wybierasz angielski, wpisujesz PIN, wybierasz dystrybutor i tankujesz. Automat zatrzymał się na równych 100 euro, czyli u nas około 50 litrów. Nie wiemy, czy to limit, ale coś było o maksymalnie 100 euro. Pro tip: szarą wodę zrzucamy na myjni, a przy okazji płuczemy Benka z piasku.
Trzy plaże na nocleg
Ze śmieciami jest łatwo, bo kubłów jest bardzo dużo. Potem objechaliśmy trzy miejscówki z Park4night. Pierwsza to duża, rozłożysta plaża z toi toiem i wieloma kamperami. Obok jest parking z zakazem przyczep i namiotów, na którym stoją tylko osobówki. Po sezonie te znaki respektuje się różnie. Druga plaża latem jest zamknięta dla kamperów, a po sezonie cały plac stał pusty.
Trzecia miejscówka była najbardziej widokowa i najtrudniej dostępna: przejazd obok spalonych ruin i opuszczonego miasteczka, wąsko, pod ścianą kamieni zabezpieczoną siatką. Jechałem z duszą na ramieniu. Polecamy ją, ale nie została naszym noclegiem, bo nazajutrz w planie była Grota Neptuna i kemping. Na noc pojechaliśmy na parking nad białą plażą, który poleciła nam znajoma ekipa. Wieczorem osobówki odjeżdżają i robi się pusto. Nie wiemy, czy w dzień jest płatny. Z plaży widać światła Alghero.
Z tego dnia
- La Pelosa (wrzesień 2023): wejście 3,50 euro, parking 3,50 euro za godzinę, mata 5 euro.
- Po 19:00 wstęp wolny i pusto.
- Darmowa plaża 100 m obok, po schodkach.
- Tankowanie w automacie: stop na 100 euro (ok. 50 l).
- Szara woda: zrzut na myjni.