Kamperem na tydzień term i data zlotu Halinek

Wtorek, a my zaczynamy weekend. Za nami trzy szalone dni przepakowywania: letnie rzeczy wyjechały z kampera, weszły zimowe. Teraz ruszamy na krótki, mniej więcej tygodniowy wyjazd. Codziennie chcemy być na innych termach, wygrzać się i pokazać Wam, jak wyglądają w tym sezonie, bo w kilku miejscach mówi się o remontach. Adrianka, jak zwykle, dowiedziała się, dokąd jedziemy, dopiero w aucie. Ja mówię jej tylko, na ile dni ma się spakować.
Na start Tatralandia
Jedziemy w stronę Zakopanego, ale nie do Zakopanego. Pierwszy cel to Tatralandia, około 180 km od Katowic, czyli rzut beretem. Dla rodzin z dziećmi to według nas ideał. Przed Żorami stanęliśmy w korku, a za oknami złota polska jesień.
Zlot Halinek: 2–4 lipca
Doprecyzowujemy ogłoszenie o zlocie. To nie będzie wielka impreza, tylko kameralne spotkanie dla około 30 kamperów. Termin: 2–4 lipca. Do zlotu jest około 6 miesięcy, a teraz szukamy miejsca, które pomieści tyle ekip. Zasady są proste: robimy listę, sprawdzamy, jaka zaliczka jest potrzebna, każdy wpłaca ją sam bezpośrednio na miejsce i lista się zamyka. My na tym nic nie zarabiamy i nie bierzemy żadnych pieniędzy. Pytaliście na Facebooku, czy mogą przyjechać osoby spoza naszej paczki. Oczywiście, że tak. Plan na spotkanie: ognisko, kiełbaski i grill. Jeśli znacie fajną miejscówkę, piszcie.
Dlaczego długi kamper
Ktoś zarzucił nam, że udajemy. Nie, my tak mamy na co dzień. Są też dni, kiedy każde z nas potrzebuje własnej przestrzeni, i dlatego kupiliśmy długiego kampera: ja siedzę z przodu, Adrianka w sypialni i nawet się nie widzimy. Benek był idealny na weekendy i wyjazdy do dwóch tygodni, ale przy dłuższych podróżach po trzech tygodniach mieliśmy siebie za dużo.
Z tego filmu
- Trasa: Katowice, Żory, w stronę Zakopanego, do Tatralandii, około 180 km.
- Plan: około tygodnia, codziennie inne termy.
- Zlot Halinek: 2–4 lipca, około 30 kamperów, zaliczki wpłacane bezpośrednio na miejsce.