Porządki w garażu kampera i pełny serwis wody w Arto 78

7 września to u nas dzień gospodarczy. Wieczorem opuszczamy jezioro Garda i jedziemy do Livorno, bo następnego dnia mamy prom na Korsykę. Zmobilizował mnie Artur, który przysłał zdjęcie swojego posprzątanego garażu, więc nie mogłem być gorszy. Adrianka została operatorem kamery.
Nowe stołeczki i wpadka z AliExpress
Na początek drobna naprawa: szufladę od lodówki skleiłem specjalnym klejem kupionym w sklepie kamperowym. Potem prezentacja zakupów. Stary stołek, który pamięta jeszcze Benka, jest już zajechany, więc zamówiliśmy nowe. Ten z AliExpress na zdjęciu wyglądał normalnie, a przyszedł kieszonkowy, w sam raz do torebki Adrianki. Drugi, z Dometica, to krzesełko połączone ze stolikiem i całkiem ciekawa rzecz. Do grilla kupiłem tacki, ale źle wymierzyłem: potrzebne są większe.
Układanie garażu
Wszystko wyjęliśmy i poukładałem od nowa. Krzesła są teraz przypięte z boku gumami, tak żeby najłatwiej było je wyciągnąć, bo używamy ich najczęściej. Drabina i podpory, po które sięgam rzadko, poszły na środek, trapy też. Trapy wożę dalej, bo na Sardynii mogą się przydać. Do tego mata, parasol i drewniany stolik, który waży z 10 kg. Plastikowy byłby lżejszy. Na koniec wjeżdża Vespa przypinana pasami. Rampę mam z podkładką wymyśloną przez chłopaków z Kampery Gorzów, którzy robili mi platformę. Efekt: gdy Vespa wyjedzie, do wszystkiego jest dostęp, a w garażu mieszczą się skuter, stolik i dwa krzesła.
Serwis wody krok po kroku
Ktoś pytał, jak w Arto wygląda zrzut czarnej wody, więc pokazuję. Z boku jest rura, którą podpinam i wkładam drugi koniec do kratki odpływu. Zrzut uruchamiam przyciskami. Wszystko z toalety przechodzi przez rozdrabniacz, zanim trafi do zbiornika, więc wylatuje po prostu brudna woda, bez szlamu. Potem podłączam wodę do płukania: w zbiorniku jest zraszacz, który myje go od środka jak zraszacz trawnik. Na końcu spuszczam szarą wodę, która pod pełnym ciśnieniem przepłukuje wszystkie rury. Czysta robota.
Najdłużej trwa tankowanie czystej wody. Mamy 300 l czystej, 200 l szarej i 170 l czarnej, więc na dziko można stać długo, o ile się oszczędza.
Zakupy na drogę
Przed wyjazdem zrobiliśmy zakupy w Conadzie: włoskie zupy, które zawsze kupujemy w drodze na Sardynię, kurczaki z rożna, które smakują inaczej niż w Polsce, focaccię, ocet balsamiczny, białą czekoladę i serki, które smakują podobnie do oscypków. Lazania na kilka porcji kosztowała 16 €.
Z tego filmu
- Pojemności w Arto 78: 300 l czystej wody, 200 l szarej, 170 l czarnej.
- Czarna woda przechodzi przez rozdrabniacz, a zbiornik ma wbudowany zraszacz do płukania.
- W garażu: Vespa, stolik, dwa krzesła, trapy, drabina i podpory.
- Lazania z Conadu na kilka porcji: 16 € (wrzesień 2026).