Sardynia na żywo z trasy: z Putzu Idu na plażę Mari Ermi

Drugi live z trasy po Sardynii, tym razem krótszy: z Putzu Idu na plażę Mari Ermi, około 20 km. To transmisja niezapowiedziana, prawie prywatna, a wiernym widzem jest jak zwykle mamusia.
Putzu Idu po sezonie
Po sezonie wzdłuż plaży w Putzu Idu jest mnóstwo miejsca. Miejsca parkingowe są w dzień płatne, ale wieczorem można tu spać bez problemu. Na mapie był zaznaczony serwis dla kamperów, ale na miejscu wisiała kartka, że jest zamknięty. Nam to nie przeszkadzało, bo serwis zrobiliśmy dzień wcześniej. Przy drodze stoją śmietniki, więc ze śmieciami nie ma kłopotu.
Aleja palm i słone jezioro
Dalej jechaliśmy aleją palm, trochę zaniedbanych, bo nikt nie obcina suchych liści, więc wyglądają po amerykańsku. Po lewej stronie zobaczyliśmy białą ścianę, jakby leżał śnieg. To jezioro, które latem wysycha i zostawia wielką białą przestrzeń soli. W okolicy jest dużo punktów serwisowych, kempingów i mnóstwo parkingów przy plażach, na których można spać.
Nauczka z piaskiem
Po drodze opowiedzieliśmy o jednej miejscówce, na którą dojechaliśmy przez krzaki rysujące boki. Byliśmy sami na końcu świata i pierwszy raz w życiu stanąłem kamperem na piasku. Był to też ostatni raz, bo potem miałem problem z wyjazdem. O północy okazało się, że to wielkie łowisko: zjechali się wędkarze i łowcy krabów, a rano plażowicze. Ten film jeszcze pokażemy. Teraz lecą odcinki z Chorwacji, potem będzie seria z Norwegii, później Sardynia, a jeśli dopisze pogoda, szykuje się też Korsyka.
Toaleta do wymiany
Najgorszym obowiązkiem w podróży jest dla nas opróżnianie kasety toalety chemicznej. Decyzja zapadła: wymieniamy ją na toaletę separacyjną. Podpatrzyliśmy u Kapitana Przyczepy rozwiązanie z zewnętrznym zbiornikiem na mocz, który można opróżniać razem z szarą wodą.
Mari Ermi
Ostatnie kilometry to typowa sardyńska droga. Na Sardynii 5 km to dużo, a asfalt to raj na ziemi. Jechaliśmy wśród wysuszonych pól. Do plaży dojechaliśmy od tyłu, bo od głównego wejścia są restauracje i płatne parkingi. Po prawej był dziki spot, biały od kamperów, wśród nich nawet dwuosiowy. Były tam śmietniki, a jedno miejsce akurat się zwolniło. Wyrównaliśmy spadek i zostajemy tu prawdopodobnie na dzień albo dwa, z dniem odpoczynku, bo rano byliśmy jeszcze na trekkingu.
Z tej trasy
- Trasa: Putzu Idu, aleja palm, słone jezioro, Mari Ermi, ok. 20 km.
- Putzu Idu: parkingi płatne w dzień, wieczorem można nocować; serwis był zamknięty (październik 2023).
- Mari Ermi: dziki spot dla kamperów przy plaży, ze śmietnikami.
- Plan: wymiana toalety chemicznej na separacyjną.