Vrsar: darmowy nocleg przed sezonem i wypad do Piranu w Słowenii

Noc na parkingu w Vrsarze minęła spokojnie i była całkowicie darmowa. Parking podobno jest płatny tylko w sezonie, a ten zaczyna się tu mniej więcej w połowie czerwca. Wieczorem przeszliśmy się do mariny, która okazała się bardzo fajna, a rano wybraliśmy się na dłuższy spacer i puściliśmy drona.
Deszczowy maj w Chorwacji
Trafiliśmy na wyjątkowo paskudny maj. Przez większość miesiąca w Chorwacji padało na całej długości wybrzeża, i to nie tylko tu, bo lało w całej Europie. Czytaliśmy, że Chorwaci dawno nie pamiętają takiego maja. Kto był wtedy w Hiszpanii albo Portugalii, wygrał w totka. Dlatego każdy dzień ze słońcem, taki jak ten, bardzo nas cieszył.
Spacer po Vrsarze
Wzdłuż wybrzeża biegnie przyjemna ścieżka spacerowa. Po drodze mijaliśmy zatokę jachtową, plażę dla psów, domki dla kotów, których w Chorwacji jest mnóstwo, i wypożyczalnię skuterów wodnych, desek i rowerów. Na zabetonowanym nabrzeżu przy jednej z knajp leżak kosztował 20 euro za dzień, a na plaży po drugiej stronie 6 euro za sztukę. Jest tam też huśtawka do pamiątkowego zdjęcia.
Lokale dopiero się otwierały przed sezonem. W jednym, z designerskim wnętrzem i stolikami zwróconymi na zachód słońca, okazało się, że jesteśmy pierwszymi gośćmi w tym roku, więc dostaliśmy zniżkę. W Vrsarze jest też pole kempingowe dla tych, którzy nie chcą stać na parkingu. Miejscowość miała być tylko noclegiem, a poranny spacer mocno się przedłużył.
Jednodniowy wypad do Piranu
Prognoza zapowiadała dwa dni deszczu z burzami, a my mieliśmy ambitny plan: jednodniowy wypad z Chorwacji do Słowenii, do Piranu. Granicę przekroczyliśmy bez problemu. Najpierw wjechaliśmy na kemping pod samym Piranem, gdzie podstawowa parcela kosztowała 20 euro plus dodatki, a były tam nawet domki z jacuzzi na dachu.
Ostatecznie wybraliśmy kemping w marinie, bo chcieliśmy wypróbować taki typ miejsca. Zapłaciliśmy 50 euro, tyle samo co za strefę „Gold” w Zadarze i za kemping w Dubrowniku. Parcele są ustawione przodem do morza, a my zajęliśmy narożnik daleko od innych, oknem do wody. Do Piranu jedziemy stąd rowerami ścieżką wzdłuż wybrzeża.
Z tego wyjazdu
- Vrsar: darmowy parking poza sezonem (do ok. połowy czerwca), maj 2023.
- Leżaki w Vrsarze: 20 euro za dzień przy knajpie na nabrzeżu, 6 euro na plaży.
- Kemping pod Piranem: od 20 euro za parcelę plus dodatki.
- Kemping w marinie koło Piranu: 50 euro za noc.