Przejdź do treści

Sardynia na żywo z trasy: z Torre dei Corsari na wydmy Piscinas

Film z

Kadr z filmu: Sardynia na żywo z trasy: z Torre dei Corsari na wydmy Piscinas (Piscinas, Sardynia, Włochy)
Kadr z filmu

Noc spędziliśmy na dolnym parkingu przy plaży Torre dei Corsari. Jak to często tu bywa, obok płatnego parkingu było mnóstwo darmowych miejsc. Rano wjechaliśmy na samą górę, żeby puścić drona, i ruszyliśmy dalej: 27 km do kolejnej plaży, czyli na wydmy Piscinas. Torre dei Corsari była tak piękna, że niewiele brakowało, a nasza podróż skończyłaby się w tym miejscu. Plan jest jednak taki, żeby objechać wyspę dookoła i zrobić własną listę miejscówek. W tyle głowy mamy jeszcze Korsykę.

Wydmy kojarzą nam się z Marokiem. Do Maroka chcemy kiedyś pojechać w dwa, trzy kampery, od kempingu do kempingu, bo dobę można tam mieć za około 30 zł, często z basenem.

Toaleta separacyjna to obowiązek

Po Sardynii wiemy jedno: toaleta separacyjna to konieczność. W upale pije się bardzo dużo, a naszą toaletę trzeba opróżniać co dwa dni, czasem codziennie. W kamperach zwykle takich toalet nie ma, więc czeka nas przeróbka. Napisaliśmy już w tej sprawie maila do Kapitana Przyczepy, bo na kolejny sezon na Wyspach Kanaryjskich chcemy jechać już z toaletą separacyjną.

Było 29 stopni i kamera znów wyłączyła się z przegrzania. Wystawienie jej na zewnątrz nie wchodzi w grę, bo GoPro 11 Mini nie ma wejścia na mikrofon. Mamy też drugą kamerę, która nadaje w lepszej rozdzielczości, ale jej uruchomienie to na razie zbyt wiele perypetii.

Tydzień na Sardynii? Wybierz jedną okolicę

Po trzech tygodniach i 800 km po wyspie nadal się nią nie nudzimy i co chwilę odkrywamy kolejne plaże. Na tydzień nie ma sensu przylatywać i jeździć po całej Sardynii, nawet dwa tygodnie pozwalają ogarnąć tylko jakiś jej skrawek. Jeśli macie tydzień, wybierzcie okolice Olbii i La Maddalenę albo Alghero jako bazę wypadową. Poznaliśmy Polaków, którzy płakali, gdy kończył im się tydzień, bo dopiero zaczynali się rozkręcać.

Najsłynniejsza plaża to La Pelosa, która wygrywa wszystkie rankingi, i rzeczywiście robi wrażenie. Można na niej spędzić dzień, a na noc stanąć na klifach 3 km dalej.

Alghero to dla nas jedno z najpiękniejszych miast Sardynii. Tamtejszy kemping, na który wjechaliśmy na przełomie września i października, miał być zamknięty następnego dnia, ale ostatecznie przedłużono sezon o tydzień, ku uldze wszystkich gości. Bosa jest za to według nas przereklamowana. Parking w mieście kosztuje zwykle 1 euro za godzinę, przy plaży więcej, 2 lub 3 euro.

Czy Sardynia jest droga?

Nie. W Lidlu kupujemy taniej niż w Polsce, wyraźnie to widać. Droższe jest tylko paliwo: w Polsce słyszeliśmy o cenach po 6 zł, a tu litr kosztował około 1,90–2 euro, czyli 8–9 zł. Do tego spalanie przy ciągłym góra–dół jest okrutne, więc na paliwie się tu nie zaoszczędzi. Pod koniec trasy zapaliła się rezerwa, z zasięgiem 100 km.

Darmowe miejscówki po sezonie

Po drodze mijaliśmy spot z kamperami stojącymi rzędem na klifie, bez żadnych tabliczek, za darmo. Bywa jednak różnie: raz wieczorem przyszedł pan i zebrał po 15 euro od kampera. W lipcu i sierpniu obowiązuje masa zakazów i opłat, ale po sierpniu większość rzeczy jest za darmo, a wiele tabliczek dotyczy tylko sezonu. Często stajemy nawet tam, gdzie jest zakaz kempingowania, ale wtedy nie kempingujemy: nie wyciągamy stolika ani wycieraczek przed drzwi.

Jest tu też sporo spotów offroadowych, na które kamperem nie ma co się pchać, bo potrzeba wysokiego zawieszenia. Minęliśmy kolorowe miasteczko wbite w skały nad plażą i kolejne dzikie plaże, ale tego dnia trzymaliśmy się programu, inaczej jechalibyśmy tak do wiosny. Na koniec przed nami pokazały się wydmy, do których jechaliśmy.

Z tej trasy

  • Trasa: Torre dei Corsari – wydmy Piscinas, 27 km.
  • Paliwo: ok. 1,90–2 euro za litr (październik 2023).
  • Parking w mieście ok. 1 euro za godzinę, przy plaży 2–3 euro.
  • Za postój na nieoznakowanym terenie raz zapłaciliśmy 15 euro.
  • Tydzień na Sardynii: okolice Olbii i La Maddalena albo Alghero.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube