Jak płacić mniej za paliwo we Włoszech i gdzie stanąć na dziko na Sardynii

Nocowaliśmy na dużym parkingu przy marinie, gdzie poprzedniego wieczoru tankowaliśmy wodę. Benek mieści się w miejscach parkingowych, tylko tył trochę wystaje, i to jest jego główny atut: możemy legalnie stawać w miastach i na miejskich kempingach. Rano oboje pracowaliśmy, Adrianka prowadzi swój sklep internetowy, więc z kamerą przywitałem się dopiero o 13.
Na wyjeździe z parkingu stoi znak, że postój jest dozwolony na dwie godziny. W praktyce nikt tego nie egzekwuje, spaliśmy tam bez problemu.
Ucieczka przed deszczem
Był 15 października i 30 stopni, przy Benku nawet 34. Planowaliśmy objechać całe Costa Smeralda, Palau i La Maddalenę, ale prognoza pokazywała na kolejne dni ulewy na północy wyspy. Zmieniliśmy plany i pojechaliśmy na południe, za słońcem. Autostrady na Sardynii są darmowe.
Paliwo: self-service czy obsługa
Na włoskich stacjach zwróćcie uwagę na oznaczenia dystrybutorów. Tam, gdzie tankuje pracownik stacji, paliwo jest droższe, bo płacicie za usługę. U nas diesel z obsługą kosztował 1,92 euro, a ten sam diesel, który nalewamy sobie sami, 1,70 euro. Wystarczy tankować samemu.
Dzikie miejscówki na południu
Miejsce na noc podesłali nam znajomi z Endless Travel, którzy są na Sardynii od prawie miesiąca. Wjeżdżaliśmy późno i myślałem, że to kemping, a rano okazało się, że to dziki spot nad morzem. Było sporo śmieci, więc je zebraliśmy i wyrzuciliśmy. Teren był mocno pochyły i bez podjazdów pod koła ani rusz. Rano przyjechało sporo kitesurferów.
Obok stała cała kolonia kamperów, także półintegry i integry. To obala mit, że na dziko jeżdżą tylko vany. Każdy kamper da się do tego przygotować.
Po drodze zajrzeliśmy do supermarketu i znów złamaliśmy zasadę, żeby nie wchodzić do sklepu głodnym. Dział z rybami i owocami morza jest niesamowity. Poszliśmy tylko po jajka, a zapłaciliśmy 45 euro. Na śniadanie zamiast pieczywa kupujemy teraz focaccię, bo tak poradzili nam znajomi.
Wyspa, plaża i klify
Pojechaliśmy na część Sardynii, którą można nazwać wyspą, choć dojazd jest z lądu. Zdjęliśmy Vespę i objechaliśmy okolicę. 16 października woda miała około 20 stopni. Przy jednej z plaż parking jest płatny, ale w nocy darmowy, obok jest kemping. Ta plaża jest piękna, choć bez bezpośredniego dojazdu kamperem. Inna, z glonami przy brzegu i małymi klifami, nadaje się na legalny nocleg na dziko.
Tajemnica stania na Sardynii polega na tym, żeby przyjechać po sezonie. Wtedy nikt się nie czepia, bo w sezonie miejsca są dla ludzi, którzy przyjechali zostawić pieniądze. Na noc pojechaliśmy na klify przy drodze, z widokiem jak ze Szkocji. Wiało, ale ruch na drodze nam nie przeszkadzał.
Z tego filmu
- Diesel we Włoszech (październik 2024): z obsługą 1,92 euro, samoobsługa 1,70 euro.
- Autostrady na Sardynii są darmowe.
- Znak „parking na 2 godziny” przy marinie nie był egzekwowany.
- Na dzikie miejscówki zabierzcie podjazdy pod koła.
- Po sezonie nikt nie przegania kamperów z dzikich miejsc.