Po ulewie: wyciąganie kampera z błota i test zawieszenia pneumatycznego

6 października obudziliśmy się wreszcie w chłodny poranek. W nocy lało i błyskało, a prognoza pokazywała kolejne mocne deszcze. Po półtora miesiąca upałów po 30 stopni taki poranek nawet cieszy, tylko nasza dzika miejscówka zamieniła się w kałuże. Kamper Greenów stał w wodzie, Artur też, klapki Tomasa odpłynęły pod kampera, a my akurat staliśmy na suchym.
Zabawne jest to, że dzień wcześniej Maks stał dokładnie tam, gdzie teraz była największa kałuża. Zamieniliśmy się z Arturem, żeby zasłaniać resztę od wiatru. Gdyby 4,5 tony Maksa zostało w tamtym miejscu, poranek mógłby wyglądać zupełnie inaczej.
Akcja ratunkowa
Przydały się buty trekkingowe. Do wyboru były trapy albo hol i Wojtek zdecydował się na hol. Artur wyciągnął go na pasie holowniczym, poszło bez żadnej tragedii. Potem bez problemu wyjechał sam. Niedawno założył nowe opony AT i ten poranek pokazał, że to była dobra inwestycja. W Benku też od razu wymieniliśmy opony na AT, a w Maksie mamy opony od Niesmanna i dopiero zobaczymy, jak radzą sobie w takich warunkach. Gdyby Greenowie zostali tu sami, pewnie czekaliby, aż woda zejdzie.
Potem przyszła nasza kolej. Przed ruszeniem odpalamy silnik, żeby wyrównało się zawieszenie, chowamy podpory i puszczamy hamulec. Przy wyjeździe wpakowaliśmy się w sporą dziurę i przez moment staliśmy w błocie, ale wyjechaliśmy. Pomogło to, że chwilę wcześniej podnieśliśmy kampera na najwyższy poziom.
Ile podnosi zawieszenie pneumatyczne
Chłopaki chcieli wiedzieć, ile daje zawieszenie, więc zmierzyliśmy prześwit metrówką. Na najniższym poziomie było około 16 cm, na poziomie jazdy o mniej więcej 5 cm więcej, a na najwyższym o kolejne 5 cm, czyli w sumie około 10 cm. Najniższy poziom służy do wypakowania Vespy z garażu, środkowy do jazdy, a najwyższy do wjazdu na prom i przejazdu przez wertepy. Na nim jeździ się do 20 km/h. Jest jeszcze tryb sport na autostradę, tryb poziomowania i tryb wagi. Pompka dopompowuje wszystkie miechy i bierze prąd z alternatora. Mierzyliśmy w terenie, więc kiedyś powtórzymy pomiar na równym asfalcie.
Kamienista droga i felga do wymiany
Z miejscówki wyjeżdżaliśmy kamienistą drogą pełną wertepów. Adriance bardzo się nie spodobała, ale druga droga prowadziła między drzewami, które na pewno porysowałyby kampera. Dużym kamperem nie na każdą sardyńską drogę wjedziecie, jeśli nie chcecie się porysować. Ten poranek skończył się dla nas rozerwaną oponą i felgą do wymiany.
Ważna zapowiedź: od 15 do 18 października będziemy z Maksem na targach w Poznaniu. Przyjdźcie się przywitać i obejrzeć Maksa.
Z tego wyjazdu
- Po ulewie na trawie przydają się trapy i pas holowniczy.
- Prześwit Maksa: około 16 cm na najniższym poziomie, około 10 cm więcej na najwyższym.
- Najwyższy poziom zawieszenia: wjazd na prom i wertepy, do 20 km/h.
- Targi w Poznaniu z Maksem: 15–18 października 2026.