Camping Stobreč Split: parcele, sanitariaty, strefa dla psów i ceny

Tego dnia wstaliśmy później, rano zrobiliśmy swoje sprawy zawodowe, a koło południa poszliśmy pokazać Wam kemping pod Splitem. Kempingi wolimy pokazywać po dniu czy dwóch, kiedy sami już je poznamy. Ten jest wyjątkowo duży: spacer po całym zajął nam około półtorej godziny, więc w filmie trochę się teleportujemy.
Układ kempingu i sanitariaty
W recepcji można dogadać się po niemiecku i po angielsku. Po prawej stronie głównej alei są domki, po lewej parcele. Tu też trwały przygotowania do sezonu i nie wszystko było gotowe. Kemping jest gęsto zalesiony, więc nawet w upale, przy ponad 30 stopniach, jest dużo cienia.
W głównym budynku są prysznice, umywalki i zrzut chemicznej toalety, wszystko czyste. Ciekawostką są prysznice na kod: wybiera się numer kabiny i ma się 7 minut. Pierwszy raz spotkaliśmy się z takim systemem.
Restauracja, plaża i strefa dla psów
Na kempingu jest restauracja z pięknym widokiem. Kuchnia działa od 15:00, ale można tam po prostu usiąść, nic nie zamawiając. Plaża jest olbrzymia, a woda przy brzegu bardzo płytka, więc można puścić dzieci. Jest też skocznia do wody, bar czynny w sezonie i taras.
Dla właścicieli psów to świetne miejsce: psy mają tu własną plażę i własny plac do wybiegania. Na kempingu było sporo psów, a wieczorami wcale nie było ich słychać. Do tego basen z jacuzzi i trzema basenikami dla dzieci (w dniu nagrania brama była jeszcze zamknięta), spa z masażami i siłownia pod chmurką, w której wszystko, łącznie z ciężarkami, jest z drewna i opon.
Parcele i ceny
Parcele na niebiesko to strefa VIP, droższa, na zielono tańsze. My płaciliśmy 23 euro za dobę dzięki karcie rabatowej ACSI, do tego opłata klimatyczna. W maju 2023 kemping był zapełniony w około 95% i pani w recepcji długo szukała dla nas miejsca na dwie noce. Prawie wszystkie parcele są pod drzewami, część ma dostęp do wody, prądu i odpływ szarej wody. Nam bez rezerwacji przydzielono jedyne wolne miejsce bez drzew i bardzo nam to pasowało, bo cienia nie lubimy, a Benek, cały czarny, łapie słońce.
Czy wrócilibyśmy tu? Do Splitu warto wpaść na trzy noce i wziąć najtańszą opcję. Taki kemping jest tylko trochę droższy od legalnego parkowania w mieście. Miejsca na dziko w Splicie nie znaleźliśmy, a cały dzień na parkingu w mieście to według nas około 15–30 euro w zależności od miejsca. Przy około 25 euro za kemping różnica to mniej więcej 10 euro.
Drugi raz w Splicie
Do miasta znów pojechaliśmy autobusem. W stronę centrum jeżdżą linie od 25 do 30, więc łatwo zapamiętać. W podmiejskich autobusach jest darmowe Wi-Fi, a bilety oczywiście skasowaliśmy, bo dzień wcześniej mieliśmy kontrolę. Autobus podjeżdża prawie pod główną ulicę.
O 17:00 wszystkie stoliki były zajęte. Drona udało się puścić nad wodą, bo bliżej zabudowań i ludzi aplikacja ostrzegała strefą. Potem gubiliśmy się w uliczkach: lodziarnia z wieczną kolejką, knajpki ze ścianą z aperolem, plac z food truckami. Jeden praktyczny protip: w centrum Splitu bardzo trudno o toaletę. Wieczorem wróciliśmy na kemping, bo następnego dnia czekało nas wymeldowanie i trzeba było powoli kierować się w stronę Polski.
Z tego wyjazdu
- Parcela na kartę ACSI: 23 euro + opłata klimatyczna (maj 2023).
- Prysznice na kod, 7 minut na kabinę.
- Dla psów: własna plaża i wybieg.
- Do centrum Splitu: autobusy linii 25–30, darmowe Wi-Fi w autobusie.
- Parking w Splicie na cały dzień: ok. 15–30 euro.