Przejdź do treści

Zimowy zlot kamperów pod Warszawą i test agregatu Honda EU10

Film z

Kadr z filmu: Zimowy zlot kamperów pod Warszawą i test agregatu Honda EU10 (Warszawa, Polska)
Kadr z filmu

Wylądowaliśmy w warszawskim centrum karawaningu. Przyjechaliśmy Benkiem, bo w Warszawie mieliśmy dwie sprawy: obejrzeć jednego kampera i być na prezentacji North Side Block.

Adria nie dla nas

Adrianka żartowała, że wygrała w Totka i kupiła mi kampera. Obejrzeliśmy Adrię, ale jej układ nie jest dla nas. My lubimy siedzenia twarzą w twarz, bo daje to więcej miejsca. Tu był na przykład stołeczek do zakładania butów, który zabiera sporo przestrzeni. Ciekawostka dla kupujących: drewniana kratka w łazience często jest tylko na czas sprzedaży i normalnie się ją wyjmuje.

Zawsze powtarzam: wejdźcie do kampera, zamknijcie się w środku i posiedźcie chwilę, żeby sprawdzić, czy da się w nim funkcjonować. A najlepiej wypożyczcie kampera na dwa tygodnie, wtedy będziecie wiedzieć, czego chcecie. My mamy Benkiem przejechane 50 tysięcy kilometrów i nie zanosi się na zmianę: na dziko i po miastach sprawdza się idealnie.

Prezentacja North Side Block

Aga i Daniel z North Side Block wypożyczali tego dnia półintegrę, a potem opowiadali o tym, co było i co będzie. W planach mają nowe trasy, w tym na Lofoty w wersji zimowej i letniej. Możemy już zdradzić, że na letnią jedziemy z nimi drugi raz do Norwegii.

Zimowy zlot i rekin błękitny

Następnego dnia rano wszystko było białe od śniegu. Staliśmy na kempingu pod Warszawą z karczmą nad wodą, a obok nas stali Bundy, Endless Travels i North Side Block. Nie było zimno, a aura bardzo nam się podobała.

W karczmie zamówiliśmy doradę i rekina błękitnego z ziemniakami i surówkami. Mięso było bardzo delikatne, nie do porównania z niczym. Czy to na pewno był rekin, nie wiemy, bo cena była podejrzanie niska: za obie ryby i dwa grzańce zapłaciliśmy 120 zł z groszami. Kemping jest dobry dla wędkarzy, bo złowioną rybę można dać do przygotowania w karczmie. Są też rowerki wodne i latem chcemy tu wrócić.

Test agregatu Honda EU10

Kolega pokazał swój agregat Honda EU10. Kiedyś sam chciałem taki kupić, ale przeszkodziła pandemia, a potem w jego miejsce wszedł większy model. Według kolegi pali 0,3 litra na godzinę i na jednym tankowaniu pracuje 8 godzin. Na obudowie jest napis 87 decybeli. W trybie eko, stojąc 20 metrów dalej na kablu, da się przy nim spać. Odpalenie zajęło nam chwilę, ale potem działał bez zarzutu. Pod obciążeniem dwóch kamperów pokazywał od 750 do 880 W.

Ile osób zmieści się w Benku

Wieczorem zrobiliśmy biesiadę w karczmie i drugą w Benku. Pokazałem znajomym, jak to u nas działa: łóżko zjeżdża na wybraną wysokość, a pod nim rozkłada się drugie, więc miejsc do spania jest cztery. Szafa jest pełnowymiarowa, gdy zamkniemy łazienkę, a lodówka duża. Benek jest poszerzony, ma 2,10 m szerokości. Okazało się, że w środku zmieściło się tyle dorosłych osób, że ogłosiliśmy rekord.

Z tego filmu

  • Przed zakupem kampera posiedźcie w nim chwilę albo wypożyczcie go na dwa tygodnie.
  • Kolacja w karczmie na kempingu pod Warszawą: dorada, rekin i dwa grzańce za ok. 120 zł.
  • Honda EU10: wg właściciela 0,3 l/h i ok. 8 godzin pracy na jednym baku.
  • Benek: 4 miejsca do spania, 50 tys. km przebiegu.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube