Van Life Festival: hala retro i strefa YouTuberów

Na Van Life Festival byliśmy już dzień wcześniej i wtedy dało się chodzić swobodnie. W sobotę w porze obiadowej, przy słońcu, trafiliśmy na godzinę szczytu: w hali z częścią retro zrobiło się tak gęsto, że kamerę trzeba było nieść nad głowami. Było kilka minut po wpół do pierwszej.
Kampery retro
W części retro stoją naprawdę piękne sztuki, od kampera nazwanego Łosiem zaczynając. Większość jest odgrodzona, więc do środka zajrzeć się nie da. Trudno się dziwić: gdyby taki tłum przeszedł przez te kampery, niewiele by z nich zostało. Największe wrażenie zrobiła na nas amerykańska przyczepa, prawdziwy sztos.
Strefa YouTuberów
W tej samej hali była strefa YouTuberów i tam działo się najwięcej. Swoje kampery i stoiska mieli m.in. Tripiarze, Kumaj Podróże, Paweł z różowym wnętrzem i ładną łazienką, Vincent Van ze swoim znanym psem oraz Podróżowanie, gdzie do Kasi ustawiała się kolejka. Wpadliśmy też na ekipę Nordside Blocks.
Kilka rzeczy, które zapamiętaliśmy:
- maleńki kamper zbudowany chyba na Suzuki Jimny, pod którego wrażeniem byliśmy;
- kamper z ładnym wykończeniem, w którym część dzienna rozkłada się w duże łóżko;
- bus Garaż Van z szacowaną wartością 129 tys. zł;
- bus z kominkiem, czyli romantyczne ogrzewanie.
Były też stoiska Gadżetomanii, Świata Kempingów, Janosik.pl, grupy Kamper Majstry (chyba największej takiej grupy na Facebooku), Polskiego Caravaningu i Wyprawomaniaka. Po obejściu obu stron hali ruszyliśmy do kolejnej sali.
Z tego filmu
- W sobotę w porze obiadowej w hali retro był największy tłum, dzień wcześniej było luźno.
- Kampery retro są odgrodzone, ogląda się je z zewnątrz.
- Bus Garaż Van: szacowana wartość 129 tys. zł (2022).