Ile kosztuje prom na Korsykę? Z Livorno do Bastii z Corsica Ferries

8 września, w kalendarzu zaznaczone kółkiem: prom na Korsykę. Nasz kalendarz od Kampery Gorzów ma na każdy miesiąc zdjęcie Niesmanna i motto. We wrześniu: „Nie liczy się cel, lecz droga, którą wybierasz”.
Codzienne vlogi i plan trasy
Do południa oboje pracujemy zdalnie, a w czasie tej trasy wrzucamy vloga codziennie o 18:00. Jedziemy z Polski przez Dolomity i Gardę na Korsykę, potem na Sardynię, a dalej zobaczymy. Na Korsyce spotykamy się ze znajomymi i mamy jechać w trzy kampery. Zmiana kampera na Maksa nie zmieniła naszego stylu: dalej wożę trapy i łopatę. Jedno się zmieniło: mamy teraz czarną wodę, więc częściej będziemy szukać serwisu albo kempingu.
Dobra wiadomość dla jadących przez Włochy autostradą: na miejscach obsługi podróżnych zrobicie pełny serwis za darmo, czyli nabierzecie wody i zrzucicie szarą i czarną.
Livorno: nocleg i port
Bałem się, że parking przy porcie, na którym zwykle stajemy, będzie zajęty, więc spaliśmy na parkingu pod stadionem. Było cichutko i wyspaliśmy się. Rano okazało się, że parking przy porcie stał pusty. W porcie są teraz wyraźne oznaczenia pasów, nasz miał numer 59. Skanowanie biletów poszło bardzo szybko, a potem dwie godziny czekania w kolejce. Prom odpływał po 14:00.
Ile kosztuje bilet
Bilety kupujemy zawsze w aplikacji Corsica Ferries. Pokazuje ona oferty trzech przewoźników na danej trasie. Za nasz bilet kupiony miesiąc wcześniej zapłaciliśmy 750 zł. W dniu wypłynięcia aplikacja pokazywała, że Moby jest wyraźnie tańszy, ale płynie z Genui i rejs trwa 5 godzin, a z Livorno płynie się 4 godziny. Następnym razem porównam dokładniej, bo różnica była spora.
Klimatyzacja na bateriach
W kolejce na zewnątrz było 35 stopni, więc włączyłem klimatyzację bez podłączenia do prądu. Pobiera dużo więcej, niż produkują solary, więc resztę bierze z akumulatorów, które wystarczyłyby na kilka godzin. W takim upale w dzień klima nie schłodzi kampera. Na dziko będziemy jej używać inaczej: wieczorem godzinę lub dwie przed snem, wtedy baterie spokojnie wystarczają. Na obiad zupy z Conadu, kurczak i nowe odkrycie: sos tysiąca wysp.
Kto płynie na Korsykę
Przeszedłem się po kolejce: Niemcy, Austriacy, Holendrzy, Duńczyk, Francuz, prawie same kampery i vany. Polaków było dwóch: my i jeszcze jeden kamper. Jedziemy więc odczarować Korsykę. Przed wjazdem na prom podniosłem zawieszenie w tryb promowy, a na pokładzie wysiadaliśmy z kampera na grubość lakieru. Znaleźliśmy jeden z ostatnich wolnych stolików. Corsica Ferries wypada elegancko w porównaniu z Moby i Grimaldi, a wygodniejsze fotele z numerem miejsca są płatne.
W kolejce zobaczyłem też naklejki na bokach innych kamperów: we Francji są wymagane na pojazdach tej wielkości co nasz, więc czeka nas naklejanie. Do Bastii dopłynęliśmy pod chmurami, co po tygodniu upałów nas ucieszyło. Na pierwszą noc jedziemy na dziko, 37 km od Bastii. Korsyka jest typowo kempingowa, a większość terenu to prywatna ziemia, więc trzeba uważać, gdzie się staje.
Z tego wyjazdu
- Prom Livorno–Bastia z Corsica Ferries: 750 zł za bilet kupiony miesiąc wcześniej (wrzesień 2026), rejs ok. 4 godzin.
- Moby z Genui bywa tańszy, ale płynie ok. 5 godzin.
- Nocleg przed promem: parking pod stadionem w Livorno, cicho.
- Na włoskich autostradach miejsca obsługi mają darmowy serwis wody szarej i czarnej.
- Na pokład przyjedźcie wcześniej, bo wolne stoliki szybko znikają.