Na Sardynię nie warto pakować kampera jedzeniem z Polski. Do takiego wniosku doszliśmy już w 2024 roku, a jesienią 2026 tylko się w nim utwierdziliśmy. Zaopatrujemy się na bieżąco w Lidlu, Eurospinie, Conadzie i Desparze. Poniżej opisujemy, co zwykle trafia do naszego wózka, gdzie robiliśmy zakupy na trasie i dlaczego „tylko po jajka” u nas nie istnieje.
Jedzenie z Polski czy z Sardynii?
Podczas jesiennej podróży po Sardynii w 2024 roku, jeszcze Benkiem, zrobiliśmy zakupy we włoskim sklepie i doszliśmy do wniosku, że wożenie zapasów z Polski nie zawsze ma sens. Włoskie sklepy mają ogromny wybór świeżych produktów, makaronów, mięsa, ryb i owoców morza.
Lidl w Alghero: co kupujemy
We wrześniu 2026 roku, już w Arto 78, pojechaliśmy z Alghero na niedzielne zakupy do Lidla. Miało być szybko i konkretnie, tylko kilka podstawowych produktów. Wyszło jak zwykle. Na liście, a potem w wózku, było to, co kupujemy w trasie praktycznie zawsze:
- kurczak i produkty na grilla na wieczór i na dalszą drogę;
- sałata, a konkretnie rukola, której szukanie zamieniło się w małą misję;
- kefir i kawa;
- mleko do kawy Tomka, i to nie byle jakie, więc kolejna misja;
- woda do picia, bo filtrów do wody w kamperze jeszcze nie mamy zamontowanych;
- jajka, czyli rzecz, po którą „tylko” weszliśmy.
W filmie tłumaczymy też, dlaczego nie zabieramy do kampera słodyczy. Ile zapłaciliśmy za te zakupy, mówimy w filmie.
Eurospin, Conad, Despar
Na reszcie trasy po Sardynii jesienią 2026 roku robiliśmy zakupy tam, gdzie akurat było po drodze:
- Conad w Villasimius: szukaliśmy naszych ulubionych włoskich produktów, a Tomek polował na lasagne i kurczaka z rożna. Cały kurczak kosztował w dniu nagrania 9 €.
- Eurospin: szybkie zakupy przed wyjazdem do Cagliari. W drodze powrotnej spaliśmy na parkingu przy Eurospinie niedaleko granicy z Austrią, razem z trzema innymi kamperami. Rano Adrianka zrobiła tam ostatnie włoskie zakupy.
- Despar przy Marina di Cardedu: do sklepu pojechaliśmy Vespą, ok. 5 km. Kupowaliśmy szaszłyki, boczek i dodatki na grilla i oglądaliśmy sardyńskie specjały.
Kiedy kamper stoi przy plaży, do sklepu jeździmy skuterem. Nie trzeba wtedy zwijać obozu ani szukać parkingu dla dużego auta.
Nasza nowa zasada: zakupy z listą
Na tej trasie zdarzało nam się zostać bez mleka, a wyjście „tylko po jajka” skończyło się pełnym wózkiem. Przy plaży San Giovanni zawarliśmy więc umowę: od teraz Tomas chodzi do sklepu z listą. Czy przyniesie wszystko? Adrianka ma co do tego swoje wątpliwości.
W skrócie
| Czy brać jedzenie z Polski? | naszym zdaniem nie trzeba: duży wybór świeżych produktów na miejscu |
|---|---|
| Sklepy na naszej trasie (IX–X 2026) | Lidl (Alghero), Conad (Villasimius), Eurospin, Despar (Marina di Cardedu) |
| Stałe pozycje | kurczak, rzeczy na grilla, sałata, kefir, kawa, mleko, woda do picia, jajka |
| Cena z nagrania | kurczak z rożna 9 € (Conad, IX 2026) |
Film
Film wczyta się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube
Czytaj dalej
- Tańsze paliwo we Włoszech i na Sardynii
- Alghero kamperem
- Plaże południowej Sardynii: Villasimius, Costa Rei i okolice
- Sardynia kamperem jesienią 2026: nasza trasa
Więcej z wyspy znajdziecie na stronie Sardynia.
Źródła
- Film: Zakupy w Lidlu na Sardynii, co zawsze kupujemy na Sardynii (publikacja 28.09.2026)
- Film: Jak płacić taniej za paliwo we Włoszech i Sardynii (jesień 2024, publikacja 24.11.2024)
- Filmy z trasy IX–X 2026: Villasimius i Conad, Eurospin przed Cagliari, Despar przy Marina di Cardedu, Costa Rei, San Giovanni i zakupy z listą, nocleg przy Eurospinie i ostatnie zakupy
- Ceny pochodzą z dnia nagrania i mogły się zmienić.



