Przejdź do treści

Camping Selce i test nawigacji: Garmin, Sygic Truck, TomTom i RoadLords

Film z

Kadr z filmu: Camping Selce i test nawigacji: Garmin, Sygic Truck, TomTom i RoadLords (Camping Selce, Selce, Chorwacja)
Kadr z filmu

Noc spędziliśmy na dużym, darmowym parkingu przy straży pożarnej, ze strumieniem za Benkiem i zameczkiem na wzgórzu. Było cicho i spokojnie, a rano pod szkołę zaczęły zjeżdżać dzieciaki. To miejsce nadaje się nie tylko na nocleg, ale i na zwiedzanie.

Cztery nawigacje, różne czasy

O 8:40 ruszyliśmy dalej. Odległość wszystkie nawigacje liczyły podobnie: Garmin 465 km, TomTom 453 km, RoadLords 461 km. Za to czasy dojazdu mocno się różniły: Garmin 6 godzin 40 minut, RoadLords 5 godzin 30 minut, TomTom 5 godzin. RoadLords znów się wyłączył, bo bez pełnej wersji działa tylko z internetem, więc wróciłem do Sygic Truck. Mam wrażenie, że TomTom mocno zaniża czas przejazdu.

Przez Słowenię chcieliśmy jechać bez winiety, drogami bezpłatnymi, wolniej, ale krajoznawczo. Garmin ma opcję wyłączenia winiet i dróg płatnych dla danego kraju i bez problemu poprowadził nas taką trasą. Podobną opcję widziałem w RoadLords. TomTom i Sygic Truck takiej opcji nie mają i cały czas przeliczały trasę tak, żeby wrzucić nas na autostradę. Duży plus dla Garmina.

Po drodze rozładował się telefon z TomTomem, bo był używany do wszystkiego: zdjęć, szukania, tankowania. To kolejny powód, dla którego chciałem mieć nawigację niezależną od telefonu. Garmin jest zasilany na stałe i włącza się z silnikiem, a tablet ładuje się z USB. Pokazałem też asystenta pasa ruchu, który trzyma auto w pasie także na zakręcie, ale po chwili każe złapać kierownicę.

Autostrada w remoncie

W Chorwacji wjechaliśmy na autostradę w kierunku Rijeki. Długi odcinek był w remoncie z ograniczeniem do 80 km/h, więc zastanawialiśmy się, czy w ogóle się opłacało. Na bramce zapłaciliśmy 14,70.

Camping Selce

Camping Selce leży na stromym zboczu, parcele są na tarasach, a te w pierwszej linii stoją tuż nad wodą. Każde stanowisko ma wodę i prąd, jest zrzut szarej wody, dwupoziomowy basen z widokiem na morze i domki z jacuzzi do wynajęcia. Było bardzo cicho. Woda miała idealny turkusowy kolor, a sama miejscowość to mała, klimatyczna wioska z mariną i promenadą. Po zjeżdżalniach i knajpach widać, że w sezonie musi tu być tłoczno, ale my trafiliśmy na ciszę.

Myślałem, że za dobę zapłacimy 20 euro, potem 22, a ostatecznie na recepcji usłyszeliśmy 25 euro z kartą ACSI. Nie dyskutowaliśmy, to wciąż kemping w cenie obiadu. Na tej trasie szukamy noclegów, gdzie działa karta ACSI.

Z Selce ruszyliśmy autostradami w stronę Dubrownika, 516 km, bo stamtąd chcemy zacząć eksplorowanie Chorwacji. Dalej jedziemy na spontanie.

Z tego wyjazdu

  • Przez Słowenię bez winiety: tylko Garmin (i RoadLords) pozwoliły wyłączyć winiety dla kraju.
  • RoadLords bez pełnej wersji nie działa offline.
  • Autostrada w Chorwacji w kierunku Rijeki: 14,70 na bramce, odcinek w remoncie.
  • Camping Selce: 25 euro za dobę z kartą ACSI (wrzesień 2023), woda i prąd przy każdym stanowisku, basen.
  • Dalej: 516 km do Dubrownika.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube