Przejdź do treści

Saloniki kamperem: parking przy stadionie, zabytki między blokami i blokada

Film z

Kadr z filmu: Saloniki kamperem: parking przy stadionie, zabytki między blokami i blokada (Hagia Sofia, Saloniki, Grecja)
Kadr z filmu

Rano okazało się, że między piątą a szóstą przyjechała ekipa i wyrównała całą plażę. Ten dziki zakątek za chwilę zamieni się w jedną z bardziej zatłoczonych plaż w Grecji. W weekendy na plaże wyjeżdżają też sami Grecy, a w sezonie służby zaczynają egzekwować zakazy, więc tak jak my teraz, w cztery kampery, już nie staniecie.

Serwis i woda

Płatny serwis w Grecji kosztuje zwykle około 5 euro za komplet. Przy pierwszym kranie nie dało się wygodnie nabrać wody ani znaleźć, gdzie zapłacić, ale znaleźliśmy drugi, na plaży. Dojazd był po piachu, w którym inni już się zakopywali, ale dzięki oponom terenowym dojechaliśmy.

Szukanie parkingu w Salonikach

Mieliśmy jechać prosto na Meteory, ale po drodze były Saloniki, więc zmieniliśmy plan. Pierwszy parking, darmowy przy marinie, ma dobre oceny w Park4Night, ale do centrum jest stamtąd około 5 km, a rowerów nie mieliśmy. W samym mieście znalezienie miejsca okazało się prawie niemożliwe, bo samochody parkują wzdłuż każdej ulicy. W końcu stanęliśmy na płatnym parkingu przy stadionie. Zamykają go o 21, więc nadaje się na nocleg, ale nie na zwiedzanie miasta nocą.

Kierowcy są tu bardzo kulturalni, za to przejście przez ulicę to wyzwanie. Zielone światło dla pieszego oznacza, że można próbować przejść.

Spacer po mieście

Promenadą doszliśmy do instalacji z parasolkami i pomnika Aleksandra Wielkiego na koniu. Po drodze znaleźliśmy darmową mapę miasta. Duże wrażenie robią rozłożyste drzewa, które dają obłędny cień, i zabytki wciśnięte między nowoczesne bloki: łuk triumfalny, rotunda (wejście płatne, odpuściliśmy na rzecz obiadu), kapliczka sprzed 2000 lat pod blokami, kościół Hagia Sofia i rzymskie forum. Dla rowerzystów są świetne ścieżki.

Szczerze: Saloniki nas nie porwały. To ogromne, betonowe miasto, trochę przypominało nam Barcelonę, z mnóstwem knajpek na chodnikach. Bardziej urzekły nas małe miasteczka z plażą. Na dobę warto przyjechać, na trzy noce raczej nie.

Jedzenie i rejs

  • Na targu kobiałka truskawek kosztowała 2,50 euro.
  • Pita z kurczakiem: 4,50 euro, dużo mięsa, mało warzyw.
  • Rejs statkiem z muzyką: płaci się tylko za napój, najtańszy kosztował 6 euro na osobę.

Zablokowani na parkingu

Kiedy wróciliśmy do Benka, okazało się, że wyjazd jest zastawiony, bo przy stadionie odbywały się zawody sportowe. Osobówki jakoś się przeciskały, Benek nie miał szans, więc spokojnie przeczekaliśmy. Noc spędziliśmy na cichym miejscu z Park4Night przy punkcie widokowym na Saloniki, obok rodziny z Polski. Rano była niedziela, 28 kwietnia.

Z tego wyjazdu

  • Serwis w Grecji: zwykle ok. 5 euro, jeśli jest płatny.
  • Saloniki: parking przy stadionie zamykany o 21; darmowy przy marinie ok. 5 km od centrum.
  • Zabytki: łuk triumfalny, rotunda, Hagia Sofia, rzymskie forum.
  • Ceny (kwiecień 2024): pita 4,50 euro, napój na rejsie od 6 euro.
  • Nocleg: punkt widokowy nad miastem z Park4Night.

Film

Film odtworzy się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube