Start › Corte kamperem: Camping Alivi di a Restonica i spacer po mieście

Corte kamperem: Camping Alivi di a Restonica i spacer po mieście

·

· aktualizacja:

Termin naszego pobytu: wrzesień 2026, jedna noc; wyliczony ok. 22 IX 2026 (przyjazd na Le Bodri 20 IX + 2 doby); w filmie podano tylko, że to 'równo rok' po poprzedniej wizycie

Kadr z filmu: kampery na parcelach Camping Alivi di a Restonica

Camping Alivi di a Restonica to kemping nad rzeką Restonica, z którego do centrum Corte dojdziecie pieszo. We wrześniu 2026 r. byliśmy tu drugi raz – dokładnie rok po pierwszej wizycie – i zmieściliśmy się naszym Arto 78. Opisujemy dojazd, szukanie parceli na pełnym kempingu, zejście nad rzekę i wieczorny spacer po Corte.

Dojazd z L’Île-Rousse

Przyjechaliśmy z Camping Le Bodri pod L’Île-Rousse. Trasa liczyła 56 km i miała zająć około godziny. Po Korsyce jeździmy głównymi drogami, bo nasz kamper po załadowaniu waży około 4,5 tony – z pełnym zbiornikiem wody przekraczamy tę wartość. Z naszego doświadczenia: jeśli gdzieś jest kemping, to da się do niego dojechać.

Kemping wybraliśmy prosto: w Garminie przesunęliśmy mapę na Corte, wyszukaliśmy kempingi w okolicy i wzięliśmy ten najbliżej centrum. Znaliśmy go zresztą z poprzedniego wyjazdu.

Parcela na pełnym kempingu

Już przy wjeździe było widać tłok – po raz kolejny we wrześniu kemping był praktycznie pełny. O 16:30 byliśmy już ustawieni – gdybyśmy przyjechali później, pewnie nie byłoby czego szukać. Na recepcji usłyszeliśmy, że możemy sami wybrać miejsce. Do wyboru była m.in. parcela w słońcu i duża, zacieniona parcela nr 63.

Przy dużym kamperze i ciasnych alejkach przydaje się prosty trik: zanim wjedziecie, zmierzcie miejsce krokami. Kamper miał u nas dziewięć kroków, wolne miejsce też – więc wjechaliśmy. Odpuściliśmy natomiast jedną kuszącą parcelę, bo zablokowalibyśmy sąsiadom wyjazd. Na naszej parceli leżały przygotowane kamyki: szybko zrozumieliśmy, że służą do przyciśnięcia rzeczy, które porywa wiatr.

Kemping jest mocno zadrzewiony, w stylu, który widzieliśmy na Korsyce niemal wszędzie. Z tego, co zaobserwowaliśmy, większość gości zostaje na jedną–dwie noce i jedzie dalej.

Co jest na miejscu

  • Rzeka. Z kempingu schodzi się po schodkach nad górską rzekę z małym wodospadem. Woda jest lodowata – my nazwaliśmy ją „norweską”. Dobre miejsce, żeby się schłodzić po dniu w upale.
  • Serwis. Punkt serwisowy jest na samym początku, przy wyjeździe.
  • Restauracja. Pizza była dostępna od 18:00.
  • Boisko do bul – z leżącymi na miejscu kulami.

Z punktu widokowego w mieście widać drugi kemping w okolicy – mniej zalesiony, z większą ilością miejsca. Wszyscy jadą jednak do Alivi, więc jeśli tam nie będzie miejsca, warto spróbować obok.

W skrócie

Nasz pobytwrzesień 2026, jedna noc; wcześniej ten sam termin rok wcześniej
Dojazdz okolic L’Île-Rousse 56 km, plan: ok. 1 h, główne drogi
Nasz kamperNiesmann+Bischoff Arto 78, ok. 4,5 t po załadowaniu – zmieściliśmy się
Obłożenieu nas praktycznie pełny ok. 16:30
Wybór parcelisamodzielnie, po zgłoszeniu na recepcji
Na miejscuzejście nad rzekę, serwis przy wyjeździe, restauracja (pizza od 18:00), boisko do bul
Do centrum Cortepieszo, przez mostek nad rzeką

Spacer po Corte

Do miasta poszliśmy pieszo, przez mostek nad rzeką. Ostrzegamy uczciwie: Corte to spacer dla aktywnych. Schody nie mają końca, a u Tomasa w połowie drogi kondycja zaczęła „świecić rezerwą”. Nagrodą jest taras widokowy na górze, z którego widać całe miasto i dolinę ze wszystkich stron.

Corte to – jak nam opowiadano – pierwsza stolica Korsyki. To miasto, w którym czuć korsykańską tożsamość bardzo mocno. Po drodze widzieliśmy budynek z dziurami po kulach, kościół, dom z numerem 2, który wygląda, jakby był tu pierwszy, oraz stary sklep spożywczy, o którym nasza znajoma mieszkająca w Corte mówiła, że jest najstarszy w Europie. Wiele ciekawostek o mieście znamy właśnie od niej – sami ich nie weryfikowaliśmy.

Corte to też baza wypadowa w góry. Z miasta startują trasy piesze w różnych kierunkach, są tu trasy na 6, 7, 8, 12, a nawet 16 km. Tym razem byliśmy tu tylko wieczorem, a rano ruszaliśmy wcześnie dalej, w stronę Sardynii.

Nasze wrażenia

Wracamy do Corte, bo to jedno z nielicznych miejsc na Korsyce, do których chce się wracać. Alivi spisał się u nas dobrze i możemy go polecić z czystym sumieniem – choćby dlatego, że zmieściliśmy się naszym gabarytem. Minus: trzeba przyjechać wcześnie, bo nawet we wrześniu miejsca szybko się kończą.

Film wczyta się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube

Dojazd do Corte, szukanie parceli na Camping Alivi, zejście nad rzekę Restonica i wieczorny spacer po mieście.

Czytaj dalej

Więcej z wyspy: Korsyka.

Źródła

Więcej z tego kierunku