Start › Korsyka kamperem: nasza trasa, koszty i rady dla dużego kampera

Korsyka kamperem: nasza trasa, koszty i rady dla dużego kampera

·

· aktualizacja:

Termin naszego pobytu: wrzesień 2026: przeprawa do Bastii ok. 8–9 IX (za-w-VaWKX4), prom na Sardynię 24 IX (uLqs4JZgUsM), ok. 16 dni na wyspie

Kadr z filmu: rozłożona mapa Korsyki na stoliku, przy której omawiamy trasę

We wrześniu 2026 spędziliśmy na Korsyce około dwóch tygodni (sami doliczyliśmy się 16 dni) naszym dużym kamperem Niesmann+Bischoff Arto 78. Wjechaliśmy przez Bastię, a wyjechaliśmy z Bonifacio. Najkrócej: kempingi kosztowały nas zwykle około 30 € za dobę, Korsyka to raczej wyspa kempingów niż spania na dziko, a bez skutera albo rowerów elektrycznych straciłoby się połowę frajdy. Opisujemy tu nasze doświadczenia z tego wyjazdu. Ceny z tekstu to nie jest aktualny cennik.

W skrócie

Terminwrzesień 2026 (na Sardynię popłynęliśmy 24 września)
Czas na wyspieok. 16 dni (przy pierwszej wizycie na Korsyce mieliśmy 10 dni)
KamperNiesmann+Bischoff Arto 78, w garażu Vespa
Wjazdprom Livorno–Bastia (Corsica Ferries)
Wyjazdprom Bonifacio–Santa Teresa Gallura (Sardynia)
Noclegigłównie kempingi z basenem, do tego kilka nocy na parkingach i na dziko
Typowa cena kempinguok. 30 € za dobę (nasze ceny z września 2026)

Nasza trasa etap po etapie

Kolejność odtwarzaliśmy przy stoliku z mapą, która co chwilę odlatywała z wiatrem. Adrianka uczciwie przyznała, że z chronologią u nas słabo, więc etapy sprawdziliśmy jeszcze w codziennych vlogach z tego wyjazdu.

1. Bastia i pierwsza noc na dziko

Promem z Livorno płynęliśmy w dzień, a do Bastii dotarliśmy wieczorem. Około 20:00 byliśmy już na parkingu przy jednej z plaż, mniej więcej 37 km od portu, który znaleźliśmy w park4night. Jak wyglądała sama przeprawa, opisujemy w tekście Prom Livorno–Bastia kamperem.

2. Porto-Vecchio i plaża Palombaggia

Następnego dnia zjechaliśmy od razu na południe. Dwie doby staliśmy na parkingu przy Palombaggii za 10 € za dobę, a do Porto-Vecchio jeździliśmy skuterem. Więcej o samym mieście piszemy w artykule Porto-Vecchio – co zobaczyć.

3. Propriano i kemping z basenem

Potem przejechaliśmy na drugą stronę wyspy, do Propriano. Stanęliśmy na dużym, tarasowym Camping Tikiti z basenem i za dobę z prądem zapłaciliśmy około 32 €. Stamtąd objeżdżaliśmy wybrzeże Vespą (szczegóły w tekście Propriano, Camping Tikiti i Campomoro).

4. Powrót pod Porto-Vecchio i Rondinara

Na wyspę dotarli nasi znajomi, więc zmieniliśmy plany i wróciliśmy w okolice Porto-Vecchio, żeby się z nimi spotkać na kempingu. Od tego momentu jeździliśmy w trzy kampery. Kolejnym etapem był kemping przy plaży Rondinara. Też ma basen, ale parcele są mocno nierówne (patrz Rondinara: plaża i kemping).

5. Znowu okolice Propriano: rajd po plażach

Z Rondinary wróciliśmy w okolice Propriano, tym razem na kemping z basenem w stylu balijskim. Tomas szczerze go poleca. Stamtąd zrobiliśmy skuterowy rajd po plażach, między innymi do Plage de Porto Pollo, i zajrzeliśmy na Camping U Caseddu, gdzie kampery stoją niemal przy samej wodzie. Opisujemy to w tekście Dzikie plaże i Camping U Caseddu.

6. Przez środek wyspy do Calvi

Na północ pojechaliśmy przez środek Korsyki, obok Corte. Przed wyjazdem rozważaliśmy dwa warianty: według naszych szacunków środkiem wychodziło około 4 godzin z podjazdami i zjazdami, a wybrzeżem około 5 godzin po płaskim. W Calvi dwie doby staliśmy na parkingu kilka metrów od plaży i zapłaciliśmy 15 € za dobę. W dzień plażowaliśmy, a wieczorami chodziliśmy po mieście (więcej w tekście Calvi czy L’Île-Rousse).

7. L’Île-Rousse i Camping Le Bodri

Rok wcześniej w L’Île-Rousse staliśmy na parkingu, ale tym razem ten parking odpadł i trzeba było pojechać na kemping. Camping Le Bodri okazał się bardzo fajną bazą wypadową, ale był też najdroższym miejscem tej podróży. Za dwie noce zapłaciliśmy około 64 € (szczegóły w tekście Camping Le Bodri i L’Île-Rousse). Tutaj nasza ekipa się rozdzieliła: znajomi pojechali w stronę Bastii, bo wracali już do Polski.

8. Corte

My zjechaliśmy jeszcze na jedną noc do Corte i stanęliśmy na Camping Alivi di a Restonica. Opisujemy go w artykule Corte i Camping Alivi di a Restonica.

9. Bonifacio i prom na Sardynię

Na koniec pojechaliśmy na sam dół wyspy, do Bonifacio. Tu zaczęła się przygoda. Na kemping, z którego korzystaliśmy przy poprzedniej wizycie, nasz obecny kamper już by nie wjechał, więc zostawiliśmy go na parkingu około 500 m od mariny. Wieczorem, około 22:00, zapukano do nas z informacją, że to nie jest parking nocny. Noc w tym miejscu kosztowałaby 70 €. Około 23:00 zaczęliśmy więc szukać nowego miejsca i trafiliśmy do zatoczki około 10 km od miasta. Następnego dnia zwiedzaliśmy Bonifacio i jedną z najpiękniejszych plaż, jakie widzieliśmy na Korsyce, a wieczorem wjechaliśmy na prom. Zobacz też Bonifacio – co zobaczyć i prom z Korsyki na Sardynię.

Czego tym razem nie zobaczyliśmy

Najbardziej żałujemy, że nie dotarliśmy do Ajaccio i Piany. Z L’Île-Rousse mieliśmy też podjechać do Saint-Florent, ale wypadło. Porto, które leży niedaleko Piany, widzieliśmy rok wcześniej i uważamy, że na Korsyce trzeba je zobaczyć. Bardzo baliśmy się jednak dojazdu z naszym gabarytem, bo drogi są tam naprawdę kręte (o tamtej wizycie piszemy w tekście Porto i Camping Sole e Vista).

Duży kamper na Korsyce

  • Cap Corse odradzamy dużym kamperem. Półwysep się po prostu objeżdża dookoła, a z takim kamperem jak nasz nie bardzo to polecamy. Ze skuterem, motocyklem albo Vespą jak najbardziej.
  • Małe miejscowości bywają zamknięte dla kamperów. Pod Propriano trafiliśmy na nadmorskie miasteczko z całkowitym zakazem wjazdu kamperów. Wąsko jest tam nawet dla osobówki.
  • Kempingi bywają ciasne i krzywe. Przy pierwszej wizycie na Korsyce jeździliśmy innym kamperem i już wtedy uznaliśmy, że do około 7 m jeździ się spokojnie, a powyżej trzeba się liczyć z ciasnymi kempingami i uliczkami. Teraz w Bonifacio przekonaliśmy się o tym sami. Na niektórych parcelach, na przykład przy Rondinarze, trzeba się też namęczyć z poziomowaniem.
  • Na dziko jest trudno. Korsyka jest typowo kempingowa, a większość terenu to ziemia prywatna. Kilka nocy spędziliśmy poza kempingami, ale porównując z Sardynią, na Korsyce nie stanęlibyśmy tak po prostu przy ulicy na noc.

Skuter albo rowery elektryczne

To nasza najważniejsza rada. Przed wyjazdem na Korsykę zorganizuj sobie rowery elektryczne, motocykl, skuter albo Vespę. Atrakcje są porozrzucane po wyspie, a kempingi zwykle nie leżą tuż przy nich. Oczywiście można przyjechać na jeden kemping z basenem, restauracją i plażą, siedzieć tam tydzień i przenieść się na kolejny, ale wtedy z Korsyki traci się bardzo dużo. Podczas tej podróży przejechaliśmy Vespami około 400 km, prawie codziennie wyskakując na okoliczne plaże. Skuterem dało się też zaparkować tam, gdzie kamper nie miał szans. Słyszeliśmy, że inni robią to samo samochodem z wypożyczalni.

Koszty z naszego wyjazdu

Są to kwoty, które zapłaciliśmy lub zobaczyliśmy we wrześniu 2026. Twoje mogą być inne, bo zależą od terminu, kempingu i wybranych usług.

PozycjaIle (IX 2026)
Prom Livorno–Bastia, kupiony ok. miesiąc wcześniejok. 750 zł
Parking przy Palombaggii10 € za dobę
Camping Tikiti (Propriano), z prądemok. 32 € za dobę
Parking przy plaży w Calvi15 € za dobę (30 € za dwie)
Camping Le Bodri, najdroższy na trasieok. 64 € za dwie noce
Inne noclegi, które wymienialiśmy w podsumowaniu25 €, 30 €, 35 € za dobę
Noc na parkingu w Bonifacio (nie zapłaciliśmy, przenieśliśmy się)70 €

Licząc razem z tańszymi parkingami, wyszło nam średnio około 30 € za dobę. Ceny w restauracjach są według nas wysokie, ale nadal mniej więcej o połowę niższe niż w Chorwacji.

Korsyka czy Chorwacja?

Dla nas po tym wyjeździe zdecydowanie Korsyka. Na chorwackim kempingu liczymy średnio około 100 € za dobę, a na Korsyce wychodziło nam około 30 €. Na Korsyce kempingi były we wrześniu zajęte mniej więcej w połowie, więc sami wybieraliśmy parcelę. W Chorwacji rezerwuje się to, co zostało, a czasem trzeba przeskakiwać między parcelami w trakcie pobytu. W korsykańskich knajpach nie walczyliśmy o stolik, bo były w połowie puste. Szerzej porównujemy to w tekście Ceny kempingów: Chorwacja czy Korsyka. To był nasz drugi wyjazd na Korsykę i na pewno nie ostatni.

Film wczyta się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube

Nasze podsumowanie Korsyki, nagrane już na Sardynii. Pokazujemy na mapie całą trasę i porównujemy ceny kempingów z Chorwacją.

Krótko: pytania i odpowiedzi

Ile czasu potrzeba na Korsykę?

Mieliśmy 16 dni i nie zdążyliśmy dojechać do Ajaccio ani Piany. Przy pierwszej wizycie 10 dni starczyło tylko na to, żeby Korsykę „liznąć”.

Kempingi czy vanlife?

Naszym zdaniem kempingi. Są tańsze niż w Chorwacji, a stanąć na dziko jest tu trudno.

Czytaj dalej

Źródła

Więcej z tego kierunku