Porto-Vecchio to dwa różne światy: luksusowa marina z jachtami i drogimi knajpkami oraz kameralne stare miasto na wzgórzu, w którym utknęliśmy na długo. Podczas najnowszego wyjazdu na Korsykę (film z września 2026 roku) przyjechaliśmy tu Vespą z parkingu dla kamperów po drugiej stronie zatoki. Oto nasz plan na jedno popołudnie, ceny, które widzieliśmy, i to, gdzie staliśmy kamperem.
Gdzie staliśmy kamperem
Staliśmy na parkingu, który wiele osób traktuje jak kemping. Kempingiem jednak nie jest: nie ma wody ani prądu, to po prostu parking. Za dobę płaciliśmy 10 €. Dla nas to była rewelacja i zastanawialiśmy się nawet, czy nie zostać dzień dłużej.
Jak to działa w praktyce:
- przy wjeździe i wyjeździe witają was panowie z obsługi;
- miejsce wybiera się samemu, a płaci dopiero po wyborze, więc jeśli coś się nie spodoba, można wyjechać bez płacenia;
- parking leży w gaju drzew korkowych. Ludzie chowają się w cieniu, a my, jak zwykle, szukaliśmy dziury w koronach, żeby ładowały się nasze panele słoneczne;
- na miejscu jest bar (fish and chips, burger, kurczak, choć nie wszystko było dostępne) i kontenery na śmieci;
- niżej jest parking dla samochodów osobowych i zejście na plażę.
Nazwa parkingu nie padła w nagraniu, więc jej tu nie podajemy. Z wieży widokowej w mieście patrzyliśmy na zatokę, a nasza miejscówka była za wzgórzami po drugiej stronie. To, że my tam staliśmy, nie przesądza o zasadach nocowania. Sprawdźcie je na miejscu.
Marina: jachty i ceny w knajpkach
Vespę zostawiliśmy na parkingu przed mariną i zaczęliśmy od spaceru promenadą. Tego dnia wiało tak, że, jak żartowaliśmy, zerwałoby niejedną perukę. Marina jest wyraźnie luksusowa: stoją tu ogromne jachty i katamarany, a knajpki wyglądają drogo i takie też są. Przy okazji przypomnieliśmy sobie, że za łódź płaci się za każdy dzień postoju. Kamper przynajmniej można zostawić i nie płacić.
Ceny, które spisaliśmy z menu (z czasu nagrania, nie jest to aktualny cennik):
- w eleganckich lokalach przy marinie prawie wszystko po ok. 20 €: sałatka Cezar, burger, poke bowl;
- naleśnik z Nutellą w kawiarni: 6 €;
- desery lodowe od ok. 9–10 € do 14 €, a jeden aż za 33 €;
- w zwyczajniejszym, pełnym ludzi lokalu dania po 12–15 €, nic nie dobijało do 20 €.
Przy marinie minęliśmy też biuro informacji turystycznej z mapą okolicy. My zjedliśmy później w starym mieście ciepłe panini po 7 € za sztukę. To nic wykwintnego, ale po spacerze dobrze zapycha.
Stare miasto i wieża widokowa
Na górę do starego miasta podjechaliśmy skuterem. Na górze jest parking, który poprzednio przegapiliśmy. Miejsca nie było, ale za trzecim podejściem się zmieściliśmy. Po mieście jeździ mały elektryczny autobusik.
Mieliśmy tylko „zaliczyć” wieżę widokową, a szybko stwierdziliśmy, że zostawimy tu dwie, trzy godziny. Wielkością stare miasto skojarzyło nam się z Lazise: jest małe, ale bardzo dopracowane. Tomas był zachwycony architekturą, bo ściany nie są oklejone reklamami i plakatami, jak w wielu miasteczkach w Chorwacji. Wąskie uliczki, ryneczek, sklepy z pamiątkami i ubraniami (sukienkę widzieliśmy za 60 €) i knajpki z tarasami. Jedna z knajpek, które nam się spodobały, otwierała się dopiero o 18:45. Życie zaczyna się tu wieczorem, trochę jak we Włoszech.
Na koniec weszliśmy na wieżę widokową. Kosztowało to 2 € za osobę. Z góry widać marinę, po której spacerowaliśmy, a na wprost, za wzgórzami, była nasza miejscówka. Nagrywać w środku nie można było, więc pokazujemy tylko widok z tarasu.
W skrócie (z naszego pobytu)
| Nasz postój | parking po drugiej stronie zatoki, bez wody i prądu, 10 € za dobę |
|---|---|
| Dojazd do miasta | Vespą: parking przed mariną, potem mały parking przy starym mieście |
| Wieża widokowa | 2 € za osobę |
| Ceny przy marinie | dania ok. 20 €; w prostszym lokalu 12–15 € |
| Ile czasu | na stare miasto zaplanujcie co najmniej 2–3 godziny |
Nasze rady
- Najpierw marina, potem stare miasto. Gdybyśmy zaczęli od góry, do mariny już byśmy nie dotarli.
- Zarezerwujcie wieczór. Knajpki na starym mieście rozkręcają się wieczorem, a wieczór tutaj zapowiadał się, jak to ujęliśmy, fantastycznie.
- Jednoślad się przydaje. Z parkingu po drugiej stronie zatoki do miasta jest kawałek, a przy starym mieście miejsc parkingowych jest mało nawet dla skutera.
- Plaże w okolicy. Wokół Porto-Vecchio są bardzo ładne plaże. O jednej z nich, Palombaggii, nagraliśmy oddzielny film.
Film z Porto-Vecchio
Film wczyta się z YouTube po kliknięciu. Otwórz na YouTube
Czytaj dalej
- Bonifacio kamperem w jeden dzień
- Plaża Rondinara i Camping Rondinara
- Camping Tikiti, Propriano i Campomoro
- Korsyka kamperem: nasza trasa, koszty i rady
Więcej z wyspy znajdziecie na stronie Korsyka.
Źródła
- Film: Korsyka Porto Vecchio co warto zobaczyć? Spacer po jednym z najpiękniejszych miast Korsyki (publikacja 11.09.2026)
- Film: Jedziemy na Palombaggię! Jedna z najpiękniejszych plaż Korsyki
- Ceny pochodzą z naszego pobytu i mogły się zmienić. Aktualnych cenników nie weryfikowaliśmy.



